Donald Tusk podczas konferencji z prezydentem Francji, która odbyła się w Gdańsku, podkreślił, że "absolutnym priorytetem" dla Polski jest wygaszanie napięć i osiągnięcie jak najszybciej porozumień, które mogłyby zakończyć albo przynajmniej zredukować do minimum konflikty na Bliskim Wschodzie.
Tusk: Putin ewidentnym beneficjentem wojny na Bliskim Wschodzie
Premier podkreślił, że konflikt ten spowodował osłabienie determinacji niektórych państw, jeśli chodzi o pomoc Ukrainie wobec rosyjskiej agresji. Zauważył, że z punktu widzenia Polski "ewidentnym beneficjentem wojny stał się Władimir Putin i Rosja". Wskazywał w tym kontekście na "wysokie ceny paliw, niepotrzebne zupełnie konflikty w obrębie NATO i wspólnoty Zachodu, nie do końca dla niego zrozumiałą decyzję o przedłużeniu zwolnienia z sankcji na rosyjską ropę przez naszych amerykańskich przyjaciół".
To wszystko – podkreślił – sprawia, że szybkie zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie leży w interesie nas wszystkich, a szczególnie – wspólnoty Zachodu.
Tusk: Wojna w Iranie paradoksalnie nie osłabiła reżimu w tym państwie
Liczyliśmy bardzo, że po masowych demonstracjach w Iranie nastąpi mobilizacja wolnego świata na rzecz tych, którzy w Iranie walczyli o prawa człowieka i demokrację – powiedział. Ocenił, że tymczasem – paradoksalnie – wojna w Iranie nie osłabiła reżimu w tym państwie.
A więc to, co mogłoby być dla niej uzasadnieniem, chyba okazało się iluzją. To także jest powód, dla którego pragnęlibyśmy, aby doszło – jak najszybciej – jeśli nie pokoju, to do zawieszenia broni w Libanie. Z oczywistych względów żeby w Gazie nie dochodziło już do tych okropnych zdarzeń - wyliczał. Polski premier zwrócił też uwagę na sytuację w Cieśninie Ormuz, która "dotyka cały świat". Wyraził przy tym nadzieję, że "doczekamy wreszcie racjonalnych decyzji w tej kwestii".
Także prezydent Francji podkreślał potrzebę działania na rzecz deeskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie – m.in. jeśli chodzi o kwestie jądrowe, balistyczne – po to, by przywrócić stabilność regionalną i swobodę żeglugi. Mamy środki, żeby zapewnić działania, w które są zaangażowane różne strony. I to robimy od pierwszego dnia tego konfliktu – zaznaczył Emmanuel Macron.
Eskalacja wydarzeń na Bliskim Wschodzie i chwilowy rozejm
Sytuacja na Bliskim Wschodzie zaogniła się 28 lutego od amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran. W odwecie Teheran zaczął ostrzeliwać Izrael oraz amerykańskie bazy i infrastrukturę cywilną w arabskich krajach Zatoki Perskiej. Natychmiast zamknął też dla żeglugi Cieśninę Ormuz, przez którą wiedzie trasa eksportu ropy i gazu dla Azji i w mniejszym stopniu Europy. USA wprowadziły w odwecie blokadę irańskich portów. W rezultacie oba kraje ograniczają obecnie ruch w Cieśninie Ormuz i wzajemnie kwestionują legalność swoich działań.
Obecnie trwa dwutygodniowy rozejm, który wygasa w nocy z wtorku na środę. Najczęściej wymienianym celem amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran jest uniemożliwienie temu państwu stworzenia broni nuklearnej. Choć Teheran od lat zapewniał, że nie ma takich planów, to jednocześnie utrudniał specjalistom MAEA kontrolę swoich poczynań i wzbogacał uran do poziomów kilkukrotnie przekraczających wszelkie cywilne zastosowania