Kent Boon jechał do pracy, gdy z naprzeciwka wpadł na niego dealer narkotyków. 26-latek zjechał nagle na przeciwległy pas drogi z prędkością 140 km/h. Siedzący za kierownicą Boon zginął na miejscu.

"Był wspaniałą osobą, ciężko pracował, był dobrym ojcem i mężem, będzie mi go strasznie brakować" - płacze Regina Sorisio, żona zabitego.

W zeszłym miesiącu niemal w tym samym miejscu zginęło pięciu kierowców. Okoliczni mieszkańcy nazywają odcinek drogi między Fairfiled a Sacramento krwawą aleją. Ten odcinek stanowej autostrady nr 12 położony jest na kilku niewielkich wzgórzach, które skutecznie utrudniają widoczność.

Po ostatnim wypadku władze stanu chcą przebudować drogę - m.in. powstaną betonowe bariery między pasmami.