Kent Boon jechał do pracy, gdy z naprzeciwka wpadł na niego dealer narkotyków. 26-latek zjechał nagle na przeciwległy pas drogi z prędkością 140 km/h. Siedzący za kierownicą Boon zginął na miejscu.
"Był wspaniałą osobą, ciężko pracował, był dobrym ojcem i mężem, będzie mi go strasznie brakować" - płacze Regina Sorisio, żona zabitego.
W zeszłym miesiącu niemal w tym samym miejscu zginęło pięciu kierowców. Okoliczni mieszkańcy nazywają odcinek drogi między Fairfiled a Sacramento krwawą aleją. Ten odcinek stanowej autostrady nr 12 położony jest na kilku niewielkich wzgórzach, które skutecznie utrudniają widoczność.
Po ostatnim wypadku władze stanu chcą przebudować drogę - m.in. powstaną betonowe bariery między pasmami.
Fragment autostrady nr 12 w hrabstwie Solano znany jest w USA jako krwawa aleja. Położona na pagórkach wąska droga znów zebrała żniwo. Po pięciu ofiarach w marcu, na początku kwietnia w wypadku znów zginął człowiek - jadący do pracy ojciec pięciorga dzieci. Dopiero jego śmierć skłoniła władze stanu do podjęcia decyzji o przebudowie drogi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama