Sensacyjnymi informacjami minister transportu Mykoła Rudkowski podzielił się z protestującymi na Majdanie Niepodległości - mimo ogłoszenia świątecznej przerwy - zwolennikami rządu. Powiedział im, że kancelaria prezydenta Juszczenki wydała Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy polecenie aresztowania 30 członków rządu i deputowanych. Tych, którzy najaktywniej uczestniczą w akcjach protestacyjnych koalicji Partii Regionów, socjalistów i komunistów. Według Rudkowskiego, SBU odmówiła wykonania tego rozkazu.

Minister zagroził, że jeśli te podane przez niego - jak powiedział - "dokładne informacje" sprawdzą się, na Ukrainie można oczekiwać strajku generalnego.

Wielotysięczne demonstracje rozpoczęły się, kiedy prezydent Juszczenko wydał dekret o rozwiązaniu parlamentu i przedterminowych wyborach. Koalicja nie uznaje tej decyzji, twierdząc, że jest ona sprzeczna z konstytucją. Rządzący zwrócili się o zbadanie dekretu do Sądu Konstytucyjnego.

"Jeśli sąd uzna dekret o rozwiązaniu parlamentu za niezgodny z konstytucją, będzie to podstawa do usunięcia prezydenta Wiktora Juszczenki" - uważa minister transportu w rządzie Wiktora Janukowycza.