"Wielkanocna historia nie jest lekka, łatwa i przyjemna, a chciałem pokazać ją wiernym w możliwie wierny sposób. Ale, że film nie jest przeznaczony dla dzieci, nie chcę by w kościele łamane było prawo" - wyjaśnił pastor brytyjskiemu dziennikowi "The Sun".

Dodał, że "dość ma sentymentalnych króliczków i kurczaczków". Obiecał, że wszystkim dzieciom, które nie weszły na mszę w jego kościele, przygotuje dodatkowe zajęcia po świętach.