Dziennik Gazeta Prawana logo

Corrida w Sewilli

13 października 2007, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bilety wyprzedano na kilka tygodni wcześniej, a na stadionie nie było ani jednego wolnego miejsca. Mieszkańcy Sewilli uroczyście rozpoczęli sezon corridy. W wielkanocną niedzielę szczelnie zapełnili Arena del Toro, by oglądać pierwsze w tym roku zmagania torreadorów z bykami.

Wielkanocna corrida przyciągnęła do Sewilli tłumy. Kilkadziesiąt tysięcy osób oglądało zmagania trójki znanych torreadorów. W sumie położyli dziesięć byków.

Widownia przerywała ich zmagania gromkimi "ole!". Ludzie bardzo żywiołowo reagowali zarówno wtedy, kiedy torreador lub pikador skutecznie zaatakowali byka, jak i wówczas, kiedy cudem uchodzili z niebezpieczeństwa.

Kiedy byk padał, publiczność wstawała, klaskała i machała białymi chusteczkami. Ubrany w złoto-czerwony kostium torreador dostawał też bukiet kwiatów. Gdy ktoś z tłumu zbyt głośno rozmawiał, natychmiast był uciszany przez sąsiadów.

Corrida trwała niemal sześć godzin i nikt z publiczności nie wyszedł z Arena del Toro przed końcem spektaklu. Widowisko wspomagała pogoda. Nad Sewillą świeciło słońce, a po kilku chłodniejszych dniach w wielkanocną niedzielę temperatura przekroczyła 20 stopni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj