Na razie plac budowy nie wygląda zachęcająco - jedna dziura w ziemi wyglądająca jak prymitywna studnia. Inżynierowie sprawdzają w niej, jak stabilne jest dno i na jakiej głębokości ma powstać tunel.
Ale odkąd wsparcie dla projektu ogłosili marokański król i hiszpański premier, budowniczowie wierzą, że projekt dojdzie do skutku. Dlatego chcą, żeby za budowę zapłaciła Unia. Nic dziwnego, bo koszt to około 13 miliardów euro (ok. 52 miliardów zł).
Sam tunel ma mieć ok. 37 kilometrów. Będzie biec od hiszpańskiej Tarife do marokańskiego Tangeru. Według pomysłodawców ma sprawić, by oba kraje rozwijały się coraz lepiej. Choć Hiszpanie obawiają się, że tak naprawdę tunel będzie idealną drogą dla imigrantów.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
