Dziennik Gazeta Prawana logo

Władze zwalniają zatrzymanych w Petersburgu

13 października 2007, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Z aresztu wyszedł lider antykremlowskiej koalicji "Inna Rosja", który był wśród 150 zatrzymanych osób po wiecu w Petersburgu. Rosyjska milicja rozpędziła przeciwników Władimira Putina pałkami. Dzień wcześniej zrobiła to samo w Moskwie.

Eduard Limonow - szef ruchu "Inna Rosja" - jest jednocześnie liderem skrajnie lewackiej Partii Narodowo-Bolszewickiej. Stał na czele pochodu przeciwników prezydenta Putina w Petersburgu. Oberwał pałkami od specjalnych oddziałów milicji OMON i dostał zarzuty zorganizowania nielegalnej manifestacji i niepodporządkowania się nakazom milicji. Grozi mu 15 dni więzienia. Ma się on stawić przed
petersburskim sądem 22 kwietnia.

W centrum miasta jeszcze przed demonstracją zebrało się dziewięć tysięcy milicjantów, sprowadzono także armatki wodne. Nie działały komórki, zablokowano też wszystkie drogi dojazdowe. W centrum właściciele zamykali restauracje i kafejki, opustoszały też parkingi - wszyscy przeczuwali, że dojdzie do starć. Nim demonstracja w ogóle się zaczęła, już zatrzymano dziewięć osób, w tym asystentkę Garri Kasparowa.

Manifestanci tłumaczyli, że mają prawo przejść ulicami miasta. Mimo że lokalne władze pozwoliły im zorganizować tylko wiec. Plac, na którym zebrać się mają "nieposłuszni", otoczyły jednak kordony milicji. Wszystko po to, by uniemożliwić im wyjście na ulice.

Na petersburskim placu zebrało się około półtora tysiąca ludzi. Nie udało im się przejść ulicami miasta - przeszkodzili im mundurowi. Tuż po zakończeniu wiecu zaczęli wyłapywać najaktywniejszych opozycjonistów. Nie wahali się używać pałek. Korespondent radia Echo Moskwy relacjonował, że jest bardzo wielu zatrzymanych. Ludzie starali się chronić przed milicyjnymi pałkami, uciekając na stację metra. Wielu z tych, którym się nie udało, zostało pobitych.

W sobotę w Moskwie demonstrowało kilka tysięcy przeciwników prezydenta Władimira Putina. Manifestantów byłoby więcej, ale milicja zablokowała drogę prowadzącą na plac Puszkina, gdzie zebrali się opozycjoniści. Mundurowi zatrzymali około 200 osób. Był wśród nich genialny szachista Garri Kasparow.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj