Dziennik Gazeta Prawana logo

Pociął sąsiada i ciało wrzucił do wagonów pociągu

13 października 2007, 14:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zamordował swego kolegę, pociął go na kawałki, a części ciała wrzucił do wagonów jadących w różne strony Rosji - Rosjanin z regionu swierdłowskiego dobrze zaplanował zabójstwo i utrudnienie pracy milicji. I tak głowa wylądowała w Kemerowsku, a ramiona w Omsku.

Maszynista wybrał się ze swoim znajomym do lasu na wódkę. Tam pokłócił się z nim na tyle poważnie, że skończyło się na bójce. Ale to pijanemu maszyniście nie wystarczało. Prędko pobiegł do domu po piłę i siekierę. Mimo że jego kolega jeszcze żył, mężczyzna zaczął ciąć jego ciało na kawałki.

By ukryć ciało, wpadł na szatański pomysł. Poszedł na dworzec kolejowy Krasnoufimsk, tam powrzucał części swego kompana do wagonów jadących w różne strony kraju. Wydawało mu się, że nikt nie odkryje jego zbrodni. Ale nie docenił rosyjskich śledczych.

Milicjanci sprawdzili trasy pociągów, w których znaleziono części ciała. Odnaleźli wspólną dla nich wszystkich stację, potem przesłuchali wszystkich kolejarzy z podejrzanego dworca i tą drogą znaleźli zbrodniarza. Za brutalne morderstwo grozi mu dożywocie w łagrze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj