Dziennik Gazeta Prawana logo

Norweskie budki telefoniczne pod ochroną

13 października 2007, 15:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Są niemal tak samo słynnym elementem norweskiego krajobrazu, jak tamtejsze fiordy. Jednak duże czerwone budki telefoniczne, które stoją w Skandynawii już od 75 lat, giną! Są likwidowane, bo niemal nikt z nich nie korzysta od czasu, gdy ludzie przerzucili się na komórki. Trafiły więc na listę zabytków.

Jeszcze w latach 80. było w Norwegii blisko sześć tysięcy budek. Teraz znalazły się pod ochroną prawną, bo stały się "gatunkiem zagrożonym". Rozmównice ginęły niczym rzadki gatunek zwierząt, głównie przez powszechny dostęp do telefonów komórkowych.

Dzisiaj w całej Norwegii można znaleźć ich tylko 420. Plan ochrony zakłada, że nie będzie wolno ruszyć stu z nich.

Czerwone budki telefoniczne zaprojektowane w 1932 roku przez norweskiego architekta Georga Frederika Festinga uznawane są za doskonały przykład wzornictwa modernistycznego. Ale zdaniem Norwegów, oprócz artystycznych wrażeń jest jeszcze jeden powód, by chronić budki. Nawet w kraju, w którym wszyscy mają telefony komórkowe, zdarza się, że wysiadają w nich baterie...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj