Na szczęście w biurze loterii ktoś się zorientował. Gdy zobaczył, że główna wygrana trafia na konto pary, która od dziesięciu lat prowadzi kiosk w Paryżu, od razu pomyślał, że coś jest nie tak. O wszystkim doniósł żandarmom. Ci kioskarza od razu wzięli na spytki. Mężczyzna do wszystkiego się przyznał i opowiedział, jak okradł klienta z - w przeliczeniu - 120 mln złotych.
Oszustom odebrano pieniądze, a żandarmi ruszyli szukać szczęśliwego gracza. Odnaleziony mężczyzna nie mógł uwierzyć, że kupon, który wyrzucił, wart był miliony. Zasłabł, ale na szczęście już wydobrzał i może cieszyć się wygraną.
A nieuczciwy kioskarz, jak pewnie planował, pójdzie na długi urlop. Tyle że spędzi go nie w kurorcie, lecz w więzieniu.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
