Dziennik Gazeta Prawana logo

W USA boją się zamachu w Dniu Niepodległości

13 października 2007, 16:04
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Dziś 4 lipca - w USA Dzień Niepodległości, dla Amerykanów najważniejsze święto w roku. To dzień wielkich zgromadzeń, rodzinnych spotkań i wielogodzinnych podróży wzdłuż i wszerz kraju. Ale władze mają poważny problem: boją się, by świąteczny dzień nie stał się okazją do zamachu.
Władze federalne postawiły na specjalne jednostki antyterrorystyczne - VIPR-y, będące połączeniem systemu kamer przemysłowych z patrolami policyjnymi. Patrole wojska i policji z psami pojawiły się na ulicach miast, lotniskach i na stacjach metra. Mundurowi na bieżąco są informowani o wszelkich podejrzanych osobach i pozostawionych na ulicach paczkach.

Szczególne środki bezpieczeństwa zapewniono w ośmiu największych miastach: Nowym Jorku, Waszyngtonie, Los Angeles, San Francisco, Chicago, Houston, Filadelfii i Bostonie. Stan pogotowia wiąże się z niedawnymi incydentami w Wielkiej Brytanii.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj