Od kilku dni głośno jest o tym, co wydarzyło się na konferencji prezydenta po spotkaniu z Viktorem Orbanem. Karol Nawrocki w ostrych słowach zwrócił się do dziennikarza TVN24. Mateusz Półchłopek próbował zapytać polską głowę państwa, czy nie przeszkadza mu bliska relacja premiera Węgier z Władimirem Putinem.

Starcie Karola Nawrockiego z dziennikarzem TVN24

Gdy Karol Nawrocki usłyszał to pytanie, wrócił i ruszył w stronę dziennikarza. O co chce pan dopytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin? - pytał. Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski - dodał.

Reklama

Skecz o Karolu Nawrockim w Polsacie

W najnowszym odcinku "Kabaretu na żywo. Chyba Czesuaf", który wyemitowano na antenie Polsatu, zaprezentowano skecz, w którym pokazano, co mogło wydarzyć się po tej dosyć ostrej wymianie zdań.

Po ch****ę ja zostałem prezydentem, po ch****ę?! Tak to, bym mu normalnie mu j****ł. Nie, ja tam wracam - krzyczał aktor wcielający się w Karola Nawrockiego. Jego współpracownicy grani przez innych aktorów próbowali go uspokoić.

Burza w sieci po skeczu o Nawrockim

Reklama

Co spokojnie? Co? K***a, będzie mi leszcz mruczał pod nosem (...). Daj mi kominiarkę, ja go incognito j***ę - krzyczał dalej aktor wcielający się w Nawrockiego. P*******a prezydentura. Da mi snusa z melisą - dodał.

Nie wszystkim skecz ten przypadł do gustu. Część widzów uznała go za zabawny, ale wielu nie kryło oburzenia. "Co tu jest śmiesznego, pytam się? Żenada", "Jeśli kabaret bawi się w politykę, to już nie jest śmieszne", "Na siłę, naciągane, domniemania, nie fakty - insynuacje i pomówienia" - pisali w sieci.