Amerykanka Patricia Ann Ross przejeżdżała właśnie przez skrzyżowanie, gdy na jej auto przewrócił się wielki dźwig. Kobieta miała niesamowite szczęście: konstrukcja przygniotła tył pojazdu. Cały wypadek uwieczniła kamera, która znajdowała się w policyjnym radiowozie.
Po odblokowaniu drzwi przez ratowników kierująca samochodem kobieta i jej pasażer wyszli z auta o własnych siłach. Nic im się nie stało. Na szczęście na tylnym siedzeniu nikogo nie było.
Szkieletową konstrukcję dźwigu najprawdopodobniej osłabiły silne wiatry, wiejące w okolicy od kilku dni. Wypadek wydarzył się w miejscowości Rzym w amerykańskim stanie Georgia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|