Skórzane pasy i improwizacja ich kolegów uratowały życie Mike'owi Burrowsowi i Stevenowi Cianfiniemu. Przecież w środku misji nie każdy potrafiłby przygotować taki kaskaderski wyczyn, a tym bardziej pod obstrzałem.
Dwaj zestrzeleni amerykańscy piloci ocalili życie w niecodzienny sposób. Na irackiej pustyni znalazła ich załoga śmigłowca Apache AH-64. A ponieważ maszyna jest dwuosobowa, ratownicy musieli przywiązać ich do wysięgników, na których zwyczajowo montuje się rakiety, a nie mężczyzn w mundurach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama