Dlaczego? Bo - zdaniem władz BBC - pomyłka nie była duża. Po prostu źle zmontowano krótki film o królowej Elżbiecie II. "Ostatnią sceną, jaką zobaczyli dziennikarze, było rzekome wyjście królowej z sesji zdjęciowej. To jednak powinna była być pierwsza scena, bo Elżbieta II wtedy dopiero szła na sesję" - tłumaczy się BBC.

A tak wszyscy byli przekonani, że królowa obraziła się i demonstracyjnie uciekła fotograficzce Annie Leibovitz. I to tylko dlatego, że ta poprosiła ją o zdjęcie korony.

Szefowie BBC przeprosili już królową. "Film zobaczyli tylko dziennikarze, a w telewizji zostanie pokazany w poprawionej wersji, zgodnej z prawdą" - mówią władze.

Ale, za sprawą dziennikarzy, teraz o filmie BBC dyskutują wszyscy Brytyjczycy. I domagają się ustąpienia dyrektorów telewizji za obrazę królowej. O ewentualnych dymisjach zdecyduje rada nadzorcza BBC, która prowadzi w tej sprawie własne dochodzenie.