Dziennik Gazeta Prawana logo

Lądował na jednym silniku i uszkodzonym podwoziu

13 października 2007, 16:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wojskowy pilot bezpiecznie posadził dwuśmigłowy samolot, lecąc wyłącznie na jednym silniku i z uszkodzonym podwoziem. Dodatkowo na pokładzie turbośmigłowego Grumman G-159 przewoził pracowników bazy marynarki wojennej położonej u wybrzeży Kalifornii. Lądowanie było jednak perfekcyjne i nikt nie ucierpiał.

Wypożyczony wojsku samolot linii Phoenix Air, w połowie drogi z bazy na wyspie San Nicolas do lotniska w Point Mugu, stracił jeden z silników. Pilot, choć miał już tylko jeden napęd, zdecydował się latać wokół lotniska przez godzinę, by spalić nadmiar paliwa. Gdy w końcu zdecydował się na podejście do lądowania... wysiadła elektryka i częściowo zablokowało się podwozie.

Jednak udało mu się bezpiecznie wylądować. Posadzona na brzuchu maszyna oparła się na lewym skrzydle i zatrzymała. Dziewięciu pasażerów wyskoczyło z samolotu, a na miejscu zjawiła się straż pożarna.

Wedle informacji przewoźnika, samolot jest w na tyle dobrym stanie, że wciąż będzie można nim latać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj