Dziennik Gazeta Prawana logo

Nosiła w mózgu ołówek przez 55 lat

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niemieccy chirurdzy nie wyjmowali jeszcze belki z oka, ale udało im się ostatnio wyciągnąć z głowy... ołówek. 59-letnia Niemka miała go tam od dzieciństwa. Wcześniej lekarze nie odważyli się na tak skomplikowaną operację.
Gdy Margret Wegner miała cztery latka, przewróciła się i wbiła sobie w głowę ołówek, który trzymała w dłoni. Szczęśliwie, nie uszkodziła żadnych istotnych części mózgu. Pozwoliło jej to żyć z ciałem obcym w głowie przez 55 lat. Jednak cierpiała na częste bóle głowy i krwotoki z nosa.

Lekarze ołówka wyjmować nie chcieli w obawie przed uszkodzeniem mózgu. Wreszcie, dzięki postępowi w medycynie, zdecydowali się na ten ryzykowny zabieg.

Z 10-centymetrowego ołówka lekarze usunęli 8 centymetrów. Reszta musiała pozostać nietknięta, bo zrosła się z tkankami. Lekarze są jednak pewni, że operacja zakończyła się pełnym sukcesem.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj