Trasy do mauzoleum w dzielnicy Kazimija na północy Bagdadu wciąż strzegą pojazdy opancerzone i uzbrojeni żołnierze. Z całego kraju mają przybyć jeszcze ponad trzy miliony biczujących się łańcuchami pielgrzymów.

W 2005 roku podczas obchodów święta zginęło blisko 1000 osób. Tłum pielgrzymów wpadł wtedy w panikę, kiedy rozniosła się pogłoska o ataku samobójczym, i przełamał bariery ochronne na jednym z bagdadzkich mostów.

Reklama