Dziennik Gazeta Prawana logo

Naga prawda o wojnie w Afganistanie

26 lipca 2010, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dokumenty wojskowe, dotyczące wojny w Afganistanie, ukazują ten konflikt jako "brutalny, paskudny, pogmatwany i nagły". Obraz ten kłóci się z uporządkowaną wizją wojny - pisze brytyjski "The Guardian".

Dzienniki "The Guardian" i "New York Times" oraz niemiecki tygodnik "Der Spiegel" opublikowały w niedzielę wieczorem w swych internetowych wydaniach materiały o kulisach tajnych operacji amerykańskich w Afganistanie, powołując się na ujawnione doniesienia z kręgów afgańskiego wywiadu wojskowego. Redakcje tych trzech gazet zapewniły, że są w posiadaniu ponad 90 tysięcy "sprawdzonych i autentycznych dokumentów" o tajnych operacjach wojsk amerykańskich w Afganistanie między styczniem 2004 roku a grudniem 2009 roku.

"The Guardian" twierdzi, że z dokumentów wynika, iż wojna jest prowadzona "niezdarnie", podkreślając jednocześnie, że należy je traktować "jak współczesny zapis konfliktu". Trzeba też pamiętać, że pochodzenie niektórych raportów jest "podejrzane", a całość zapisu jest "encyklopedyczna, lecz niepełna". Mimo to, ogólny obraz wojny wynikający z dokumentów jest "bardzo niepokojący". Jest w nich mowa o "krwawych błędach", czyli o prawie 150 incydentach, w których siły koalicyjne zabiły lub raniły cywilów. Wspomina się o ostrzeliwaniu w 2008 roku przez francuskie oddziały autobusu przewożącego dzieci, w wyniku czego raniono osiem z nich.

Ponadto mowa jest o tym, jak pod pozorem odwetu w 2007 roku polskie oddziały wystrzeliły pociski moździerzowe na wioskę, zabijając uczestników wesela, w tym kobietę w ciąży. W dokumentach są również informacje na temat tysięcy starć granicznych między wojskami, które z założenia są sojusznicze, czyli armią afgańską a pakistańską. Z dokumentów wynika, że istnieje oddział służb specjalnych, którego zadaniem było m.in. zabijanie przywódców talibów oraz liderów Al-Kaidy. Zawierają one także katalog incydentów, podczas których wojska koalicyjne strzelały lub zabijały się nawzajem czy też atakowały żołnierzy afgańskich.

"The Guardian" zauważa, że czytając te dokumenty, można odnieść wrażenie, że "życie niewinnych ludzi jest lekceważone", a irańskie i pakistańskie wywiady "szaleją". Dziennik wyjaśnia m.in., że pakistańskie służby specjalne (ISI) mają powiązania z najbardziej znanymi dowódcami oraz są zamieszane w sensacyjne tajne akcje, jak próba zabójstwa prezydenta Afganistanu Hamida Karzaja czy zatrucie partii piwa dla zachodnich wojsk.

Gazeta podkreśla, że "nie jest to Afganistan, który USA lub Wielka Brytania mają dać w prezencie rządowi w Kabulu. Wręcz przeciwnie. Po dziewięciu latach walk, grozi dominacja chaosu. Wojna toczona o serca i umysły Afgańczyków nie może zostać wygrana w taki sposób".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj