Dziennik Gazeta Prawana logo

Zwolennik Solidarności szefem urzędu badającego akta Stasi

28 stycznia 2011, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Opozycjonista w dawnej NRD, dziennikarz Roland Jahn, który w 1982 roku trafił do więzienia za manifestację poparcia dla polskiej Solidarności, będzie nowym szefem niemieckiego urzędu ds. akt Stasi. Jego kandydaturę zaakceptował w piątek Bundestag.

Jahn otrzymał poparcie 535 posłów na 577 oddanych głosów. W połowie marca zastąpi on Marianne Birthler, która od 10 lat kieruje urzędem federalnego pełnomocnika ds. akt Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwa dawnej NRD.

Jak oświadczył w piątek niemiecki minister ds. kultury i mediów Bernd Neumann, duże poparcie parlamentu dla kandydatury Jahna stanowi "doskonałą podstawę dla jego pracy jako szefa urzędu ds. akt Stasi". Według ministra Jahn to osoba o "niebanalnej biografii", jako opozycjonista odważnie przeciwstawiał się perfidnym mechanizmom reżimu Niemieckiej Socjalistycznej Partii Jedności (SED) i walczył o urzeczywistnienie praw człowieka i obywatela - zaznaczył Neumann.

Roland Jahn uchodził za jednego z najbardziej zaangażowanych krytyków komunistycznego reżimu we wschodnioniemieckim państwie. Od lat 70. współpracował z ruchami opozycyjnymi w Jenie, za co został wyrzucony z tamtejszego uniwersytetu.

W 1982 roku rozwścieczył komunistyczne władze, gdy z połową twarzy ucharakteryzowaną na Adolfa Hitlera a drugą połową na Józefa Stalina, witał 1-majową paradę w Jenie zaraz obok oficjalnej trybuny. Kilka miesięcy później został aresztowany, gdy jeździł po Jenie na rowerze z flagą polskiej Solidarności. Skazany został za to na 22 miesiące więzienia, ale w wyniku międzynarodowych protestów wyszedł na wolność wcześniej. Został jednak wydalony z NRD.

Z Berlina Zachodniego nadal wspierał ruchy wolnościowe w NRD. Obecnie pracuje jako dziennikarz w redakcji radia i telewizji Berlina i Brandenburgii - RBB.

Na początku września w Berlinie 57-letni Jahn odebrał z rąk prezydenta RP Bronisława Komorowskiego Medal Wdzięczności, przyznany przez Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku.

Urząd pełnomocnika federalnego ds. akt Stasi w obecnej postaci powstał na mocy ustawy uchwalonej pod koniec 1991 roku, jednak decyzję o zachowaniu i udostępnieniu akt Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwa dawnej NRD podjęła już pierwsza demokratycznie wybrana Izba Ludowa (parlament) NRD latem 1990 roku. Pierwszym pełnomocnikiem był Joachim Gauck.

Urząd bada zawartość archiwów pod kątem ewentualnej współpracy ze Stasi urzędników państwowych, parlamentarzystów i innych grup zawodowych. Prowadzi także działalność naukową i edukacyjną.

W centrali w Berlinie i filiach urzędu jest w sumie 112 kilometrów bieżących dokumentów, w tym 39 mln kartotek. Dodatkowo w 15 tysiącach worków znajduje się do 600 milionów skrawków dokumentów, które usiłowano zniszczyć po upadku muru berlińskiego. Urząd pracuje nad ich rekonstrukcją. NRD-owska służba bezpieczeństwa pozostawiła także 1,4 mln fotografii, 164 tys. nośników dźwięku, około 5 tys. filmów oraz 20 tys. innych nośników danych, takich jak dyskietki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj