Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie kłócą się o Libię. Będzie interwencja?

14 marca 2011, 20:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Amerykanie kłócą się o Libię. Będzie interwencja?
Shutterstock
Ameryka jest głęboko podzielona w sprawie ewentualnej interwencji zbrojnej w Libii w obronie powstańców. Administracja prezydenta Baracka Obamy odnosi się do tej koncepcji z wyraźną niechęcią.

Część polityków i ekspertów wzywa do wprowadzenia strefy zakazu lotów wojskowych nad Libią lub dozbrojenia rebeliantów. Inni przestrzegają przed takimi krokami, twierdząc przeważnie, że obalenie Muammara Kadafiego nie musi przynieść korzyści USA.

O interwencję w formie zakazu lotów nad Libią lub dostarczenia broni powstańcom apelują prominentni senatorowie z obu parti, byli kandydaci na prezydenta: demokratyczny przewodniczący senackiej Komisji Spraw Zagranicznych John Kerry i Republikanin John McCain. Wzywają do tego także: były prezydent Bill Clinton i były przewodniczący Izby Reprezentantów Newt Gingrich.

Mocno popierają interwencję znani lewicujący komentatorzy, jak Fareed Zakaria i Christopher Hitchens, oraz czołowi neokonserwatyści: Bill Kristol i Robert Kagan.

Ich zdaniem, Ameryka powinna w ten sposób "stanąć po właściwej stronie historii", tzn. poprzeć demokratyczne aspiracje Libijczyków.

W poniedziałkowym "Washington Post" Jackson Diehl ostrzegł, że ewentualne stłumienie powstania przez Kadafiego może wywołać niejako odwrotny efekt domina, tzn. ośmielić inne dyktatorskie reżimy arabskie do brutalnego użycia siły dla utrzymania się przy władzy.

"Taktyka spalonej ziemi zastosowana przez Kadafiego nie tylko zatrzymała postępy rebeliantów. Uczyniła to samo w odniesieniu do szerszej fali dążeń do demokracji w świecie arabskim. Jeżeli Kadafi przetrwa, wirus represyjnej rzezi i nieustępliwej autokracji może ponownie rozprzestrzenić się w regionie" - pisze Diehl.

Przeciwnicy jakiejkolwiek interwencji zbrojnej powtarzają na ogół argumenty administracji Obamy. Prezydent deklaruje wprawdzie, że w sprawie Libii "nie wyklucza niczego", w tym wprowadzenia strefy zakazu lotów. Nie wzywa jednak do tego i podkreśla, że USA nie zrobią nic jednostronnie, bez porozumienia z sojusznikami.

Spośród nich tylko prezydent Francji, Nicolas Sarkozy, zaapelował o ustanowienie "Non-Fly Zone" (strefę bez lotów).

Pentagon nie kryje zastrzeżeń wobec tej koncepcji. Minister obrony Robert Gates zaznaczył, że skuteczny zakaz lotów wymagałby uprzedniego zbombardowania libijskiej obrony przeciwlotniczej. Generałowie przypominają, że strefa zakazu lotów w Iraku po wojnie nad Zatoką Perską w 1991 r. nie zapobiegła stłumieniu przez Saddama Husajna powstania szyitów.

Niektórzy komentatorzy wyrażają pogląd, że obca interwencja może mieć dalekosiężne negatywne skutki polityczne w krajach-byłych koloniach mocarstw zachodnich. Inni uważają, że interwencja może przynieść groźne konsekwencje dla USA, gdyż próżnię władzy po Kadafim wypełnią - ich zdaniem - islamiści.

"Jeżeli dostarczymy rebeliantom broń, kto dokładnie ją dostanie? Wewnętrzna sytuacja polityczna w Libii jest, aby się łagodnie wyrazić, niejasna" - pisze w poniedziałkowym "New York Timesie" konserwatywny publicysta Ross Douthat.

Sugeruje on, że broń wpadnie w ręce ekstremistów islamskich. Przytacza dane zgromadzone przez instytut analityczny Center for a New American Security, z których wynika, że ze wschodniej Libii - opanowanej przez powstańców - pochodzi relatywnie najwięcej (w stosunku do liczby ludności) terrorystów-samobójców detonujących bomby w Iraku.

Argument ten podziela wielu ekspertów, m.in. były agent CIA i wykładowca na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie, Michael Scheuer. W rozmowie z PAP powiedział on, że Kadafi był skuteczną zaporą przed terroryzmem islamskim i USA nie powinny nic robić w sprawie rebelii.

"Kogo obchodzi kto wygra w Libii? Jeżeli Libijczycy będą w stanie sami się wyzwolić, niech się wyzwalają" - oświadczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj