Dziennik Gazeta Prawana logo

Obama ostrzega Kadafiego: My nie żartujemy

18 marca 2011, 20:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Obama ostrzega Kadafiego: My nie żartujemy
AP
Prezydent USA Barack Obama ostrzegł w piątek Muammara Kadafiego, że musi natychmiast spełnić swą obietnicę zawieszenia broni, gdyż w przeciwnym razie czeka go międzynarodowa interwencja wojskowa, zgodnie z mandatem wynikającym z uchwalonej w czwartek rezolucji ONZ.

Zawieszenie broni musi być wprowadzone w życie natychmiast" - powiedział prezydent w specjalnym wystąpieniu w Białym Domu. Zażądał też od Kadafiego wycofania wojsk z miast odbitych z rąk powstańców.

Według doniesień z Libii, mimo wcześniejszej zapowiedzi Kadafi nie zaprzestał w piątek atakowania rebeliantów.

"Raz jeszcze, Muammar Kadafi ma wybór. Uchwalona rezolucja (ONZ) wylicza bardzo jasno warunki, które musi spełnić. USA, Wielka Brytania, Francja i państwa arabskie zgodziły się, że zawieszenie broni musi być wprowadzone w życie natychmiast. Oznacza to, że wszystkie ataki na cywilów muszą ustać. Kadafi musi powstrzymać swoje oddziały przed posuwaniem się w stronę Bengazi, wycofać je z Adżdabii, Misraty i Zawii oraz przywrócić dostawy wody, gazu i elektryczności do wszystkich obszarów. Musi też pozwolić, by pomoc humanitarna docierała do społeczeństwa libijskiego" - oświadczył Obama.

"Pozwólcie mi wyrazić się jasno: warunki te nie podlegają negocjacjom. Jeżeli Kadafi nie podporządkuje się rezolucji ONZ, społeczność międzynarodowa wyciągnie z tego konsekwencje. Rezolucja zostanie wyegzekwowana poprzez akcję militarną" - powiedział z naciskiem.

Zaznaczył jednak, że przewiduje się ograniczoną operację militarną - bez użycia wojsk lądowych.

"Oto czego nie zrobimy. USA nie rozmieszczą w Libii oddziałów lądowych. Nie użyjemy też siły, która wykraczałaby poza dobrze określony cel: ochronę ludności cywilnej w Libii" - powiedział.

Obama podkreślił, że przygotowuje się operację międzynarodową i że USA działają w ścisłym porozumieniu i współpracy z innymi państwami.

"Dlatego poleciłem ministrowi obrony Robertowi Gatesowi koordynowanie planowania z innymi państwami, aby skutecznie wprowadzić w życie strefę zakazu lotów" - dodał.

"Nie jest to operacja, którą podejmujemy sami. (...) Zmiany na Bliskim Wschodzie nie mogą być, ani nie będą, narzucone przez Stany Zjednoczone" - oświadczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj