Takiej demonstracji Ateny jeszcze nie widziały. Tym razem na ulice nie wyszli związkowcy, tylko... mnisi i pobożni ludzie. Domagają się, by władze zrezygnowały z wprowadzenia nowych dowodów osobistych. Twierdzą, że w dokumentach ukryta jest liczba 666, która jest symbolem Szatana.
Kilka tysięcy grekokatolików przemaszerowało w niedzielę przez centrum Aten, protestując przeciwko planowanemu przez rząd wprowadzeniu biometrycznych dowodów tożsamości. Twierdzą, że w nowych dowodach ma być ukryta "szatańska" liczba 666 z Apokalipsy św. Jana.
Uczestnicy protestu - głównie ludzie starsi, księża, mnisi i zakonnice oraz kilkudziesięciu członków ugrupowań skrajnie prawicowych - zarzucają też rządowi zamiar zaostrzenia kontroli nad obywatelami. Demonstrację rozwiązano, gdy tłum dotarł przed gmach parlamentu. Uczestnicy protestu wsiedli do autobusów, którymi przybyli do Aten z całego kraju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|