W wyniku tajnej operacji serbskich służb bezpieczeństwa BIA zatrzymano mężczyznę o nazwisku Milorad Komadić. Jak twierdzą nieoficjalnie "źródła" chorwackich i serbskich mediów, pod tą tożsamością może się kryć Ratko Mladić, najważniejszy z przebywających w ukryciu osób oskarżanych o ludobójstwo i zbrodnie wojenne popełnione w trakcie wojny w Bośni i Hercegowinie w latach 1992-1995.

Reklama

Operacja aresztowania byłego dowódcy Serbów bośniackich Ratko Mladicia była przeprowadzona we współpracy z bośniackimi służbami bezpieczeństwa - oświadczył w czwartek muzułmański członek 3-osobowego Prezydium, pełniącego kolegialnie funkcję prezydenta Bośni. "Aresztowania dokonały serbskie instytucje prawne przy wsparciu instytucji prawnych Bośni i Hercegowiny" - powiedział Bakir Izetbegović na konferencji prasowej. Odmówił podania innych szczegółów. Powiedział jedynie, że ministerstwo bezpieczeństwa powie więcej na ten temat jeszcze w czwartek.

Jako pierwsza, informację tę ujawniła chorwacka gazeta "Jutarnji list". Powołuje się ona na swoich informatorów w serbskiej policji. Dziennikarzom publicznego radia i TV w Serbii (RTS) odmówiono z kolei oficjalnego komentarza. Stacja B92 podaje, że policja potwierdziła jej jedynie, iż trwają analizy DNA oraz próby potwierdzenia tożsamości aresztowanego mężczyzny. Według B92, mogą one potrwać nawet trzy dni.

Do aresztowania doszło we wsi Lazarevo, koło miejscowości Zrenjanin. Agenci służb bezpieczeństwa rozpoczęli akcję w domu Branko Mladicia - krewnego generała - o 5.30 nad ranem. Aresztowany mężczyzna ma posiadać "niektóre dokumenty identyfikacyjne" Ratko Mladicia oraz jest do niego fizycznie podobny, choć "widocznie" się postarzał.

Ratko Mladić, gdy go zatrzymano, współpracował z aresztującymi go funkcjonariuszami. Nie był przebrany, nie zapuścił brody, choć bardzo się zestarzał - podało radio B92.W aresztowaniu uczestniczyła służba ds. ujawniania zbrodni wojennych Agencji Bezpieczeństwa i Informacji (BIA), następczyni służby bezpieczeństwa SDB, w asyście policji.

Reklama

Według belgradzkiej stacji Mladić mieszkał w Lazarevie niedaleko Zrenjanina pod nazwiskiem Milorad Komadić. Rodzina Ratko Mladicia była w szoku, gdy dowiedziała sie o jego aresztowaniu - ujawnił jej adwokat Milosz Szaljić, cytowany przez B92. Syn i żona Mladicia rok temu złożyli w sądzie wniosek o uznanie Mladicia za zmarłego. W uzasadnieniu napisali, że nie mieli od niego znaku życia od siedmiu lat.

Wkrótce po zakończeniu się wojny w Bośni i Hercegowinie Mladić wyjechał z tego kraju do Serbii. Mimo że w drugiej połowie lat 90. był już poszukiwany listami gończymi, do 2001 r. bezpiecznie mieszkał w Belgradzie, ciesząc się protekcją serbskiego dyktatora, Slobodana Miloszevicia. Dopiero upadek reżimu w 2001 r. doprowadził do sytuacji, w której Mladić postanowił się ukryć. Poszukiwania zbrodniarza w ostatnich dziesięciu latach nie przynosiły większego skutku.