Gubernator Massachusetts Deval Patrick ogłosił stan wyjątkowy i do pomocy mieszkańcom wysłał tysiąc żołnierzy Gwardii Narodowej. W środę przed tornadami ostrzeżono również mieszkańców Filadelfii, Nowego Jorku i Bostonu.

Reklama

Największe zniszczenia trąba powietrzna poczyniła w Springfield, trzecim co do wielkości mieście Massachusetts, 145 km na zachód od Bostonu. Tornado zabiło tam jedną osobę, a kolejnych 33 odniosło obrażenia. Władze zaznaczają, że liczba ofiar może wzrosnąć.

Żywioł uderzył w samo centrum tego 150-tysięcznego miasta. Zniszczonych zostało kilka zabytkowych budynków. Mieszkańcy opisują, że niektóre dzielnice wyglądają jak "pole bitwy". "Dookoła latały tony gruzu, dachówki, połamane drzewa" - powiedział telewizji CNN jeden z mieszkańców Springfield.

Gubernator Massachusetts, który udał się na zniszczone tereny, ocenił, że skutki uderzenia tornad odczuli mieszkańcy co najmniej 19 miejscowości.

Wichura zniszczyła domy i linie energetyczne, pozbawiając prądu co najmniej 48 tys. domów. Niektóre drogi są nieprzejezdne z uwagi na zalegający gruz i powalone drzewa. W czwartek wiele szkół i urzędów będzie zamkniętych.

Były to pierwsze tornado w Massachusetts od 2008 roku. Od 1950 r. rocznie notowano tam średnio dwa tornada. Do tej pory najbardziej tragiczne było to z maja 1953 r. W rejonie Worcester zginęły 94 osoby. Było to jedno najtragiczniejsze w skutkach pojedyncze tornado w historii Stanów Zjednoczonych.

Bardziej śmiertelny okazał się żywioł, który 22 maja 2011 roku uderzył w 50-tysięczne Joplin w stanie Missouri. Według najnowszego bilansu ofiar, opublikowanego w środę przez władze stanowe, tornado w Joplin zabiło 134 osoby. Zniszczonych zostało ponad 8 tys. domów i mieszkań.