Dziennik Gazeta Prawana logo

Były premier pisze czarny scenariusz dla kraju. "Masowe protesty"

13 czerwca 2011, 11:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Flaga Federacji Rosyjskiej
Flaga Federacji Rosyjskiej/Shutterstock
Rosję mogą czekać w ciągu najbliższych pięciu lat masowe uliczne protesty, jeśli rząd nie zmieni swojej polityki gospodarczej i nie wprowadzi demokratycznych reform - ostrzegł były rosyjski premier Michaił Kasjanow.

Kasjanow, którego rząd został zdymisjonowany w 2004 roku po konflikcie z ówczesnym prezydentem Rosji Władimirem Putinem, próbuje obecnie zarejestrować partię opozycyjną, by wystartować w wyborach parlamentarnych w grudniu bieżącego roku i prezydenckich w marcu przyszłego roku.

Przedstawiając swój plan w wywiadzie dla agencji Reuters Kasjanow oświadczył, że prezydent Dmitrij Miedwiediew stracił okazję, by przeprowadzić liberalne reformy a gospodarka kraju pod kierownictwem premiera Putina zmierza w niebezpiecznym kierunku.

Zdaniem Kasjanowa klimat dla inwestorów zagranicznych jest w Rosji fatalny a rozwój gospodarczy jest zbyt mocno uzależniony od eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego. Byłego szefa rządu niepokoi również powszechna korupcja, ograniczona konkurencja oraz kurcząca się populacja.

"Musimy przygotować ludzi na zmiany w kraju (...) to jest ostatnia szansa, by opanować sytuację środkami konstytucyjnymi i parlamentarnymi. Potem problemy zaczną dojrzewać" - powiedział były premier.

Zapytany co się stanie, jeśli nie zostaną wprowadzone zmiany Kasjanow odparł: "Dojdzie do zmian, ale nie poprzez wybory parlamentarne. Do takiej sytuacji jeszcze nie doszliśmy, jednak sądzę, że stanie się tak w ciągu trzech, czterech, pięciu lat - podczas następnej kadencji prezydenckiej. Rośnie niezadowolenie społeczeństwa z działań władz".

Zaznaczył jednocześnie, że pomimo obalenia cara przez rewolucję w 1917 roku Rosja ma niewiele tradycji powstańczych.

Kasjanow powiedział też, że młodzi ludzie w dużych miastach są coraz bardziej sfrustrowani rosnącym bezrobociem, brakiem otwartej debaty politycznej i prawdziwej demokracji, ponieważ jakikolwiek bunt jest natychmiast tłumiony. Jego zdaniem jeśli nie uda się zmienić sytuacji w sposób konstytucyjny Rosja znajdzie się na podobnej drodze co kraje Afryki Północnej.

Kasjanow, który był premierem przez cztery lata, założył wraz z byłym wicepremierem Borysem Niemcowem i liberałem Władimirem Ryżkowem Partię Wolności Narodowej (Parnas). Czeka obecnie na decyzję władz w sprawie rejestracji ugrupowania. Decyzja ma być podjęta do 22 czerwca. Jego zdaniem pokaże ona, czy w Rosji demokracja ma szansę powodzenia.

W 2008 roku Kasjanow nie mógł wystartować w wyborach prezydenckich, ponieważ sąd uznał, że część podpisów pod jego kandydaturą było nieważnych.

"Rosja jest na rozdrożu i decyzja o drodze, którą pójdzie zostanie podjęta teraz między innymi poprzez rejestrację naszej partii" - powiedział.

Kasjanow uważa, że Putin wróci w przyszłym roku na Kreml, ale nawet jeśli pozostanie tam Miedwiediew to będzie to niewielka różnica, ponieważ jest on po prostu częścią systemu stworzonego przez Putina.

"(Miedwiediew) nie jest figurą polityczną - powiedział Kasjanow. - Po trzech latach u władzy nie doprowadził do liberalizacji" w kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj