Dziennik Gazeta Prawana logo

Próbowali wywieźć z Włoch bezcenną statuę Kaliguli

13 lipca 2011, 13:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Włoska Gwardia Finansowa we współpracy z urzędem konserwacji zabytków zapobiegła wywiezieniu z Italii olbrzymiej statuy Kaliguli. Monument z początku naszej ery, podzielony na dwie wielkie części załadowany był już na tir i przygotowany do transportu.

Taki jest, jak podkreślają włoskie media, szczęśliwy finał długiego dochodzenia w sprawie monumentu z greckiego marmuru, przedstawiającego cesarza Kaligulę w szatach Zeusa, który siedzi na tronie. Pochodzi on z nielegalnych wykopalisk archeologicznych w miejscowości Nemi od Rzymem. Nie były one nigdzie zarejestrowane, a całkowitą kontrolę nad nimi przejęła grupa przestępcza, zajmująca się procederem przemytu i sprzedaży antycznych skarbów.

Wszystko zaczęło się w styczniu tego roku, gdy włoska Gwardia Finansowa skonfiskowała w nadmorskiej Ostii dwa olbrzymie fragmenty rzeźby z marmuru w ciężarówce, w której ukryte były wśród zwałów gruzu. Były one już gotowe do wywiezienia, zapewne w kierunku Szwajcarii, skąd miały trafić na nielegalny światowy rynek handlu bezcennymi zabytkami archeologicznymi.

Dochodzenie wszczęte przez Gwardię Finansową pozwoliło ustalić, że fragmenty monumentalnej figury pochodzą z nielegalnych wykopalisk, prowadzonych na terenie rolnym w Nemi. Miejscowy sąd nakazał natychmiastową konfiskatę tego terenu. W kwietniu rozpoczęły się tam wykopaliska, nad przebiegiem których czuwał urząd konserwacji zabytków i dóbr archeologicznych regionu Lacjum. Archeolodzy odkryli tam ogromny kompleks term i fontann przy starożytnej willi. W trakcie prac znaleźli 250 zabytków i eksponatów, wśród nich - głowę pomnika Kaliguli.

Teraz odnaleziona i uratowana figura zostanie poddana konserwacji, a także rekonstrukcji. Następnie trafi do muzeum w Nemi , położonego w pobliżu terenu starożytnej willi , gdzie prowadzono nielegalne wykopaliska. Włoska prasa podkreśla, że terytorium Lacjum wciąż przynosi niezwykłe archeologiczne niespodzianki. Ale, jak zauważa dziennik "Corriere della Sera", to, co się wydarzyło w Nemi, jest też powodem do podniesienia alarmu w związku z coraz większym procederem nielegalnych wykopalisk i międzynarodowego handlu bezcennymi zabytkami z Włoch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj