W związku z oskarżeniami dwóch Szwedek, szwedzka prokuratura w grudniu ubiegłego roku wystąpiła o ekstradycję Australijczyka na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA), by go przesłuchać. Formalnie Assange nie jest przez nią oskarżony.

Reklama

"Obie kobiety zostały zmuszone do seksu siłą lub podstępem" - oświadczyła Montgomery nawiązując do zarzutów wobec Assange'a: napaści seksualnej, molestowania i gwałtu. Australijczyk twierdzi, że seks w obu przypadkach odbył się za obopólną zgodą. Zarzucanych mu czynów miał się dopuścić latem ubiegłego roku, gdy mieszkał w Sztokholmie.

Brytyjski sąd (high court) rozpatruje odwołanie od orzeczenia sądu pokoju z 24 lutego uznającego, iż Assange może zostać wydany władzom szwedzkim, ponieważ nie ma obaw, że zostanie w Szwecji niewłaściwie osądzony.

Ustosunkowując się do kluczowego argumentu obrony, w myśl którego ENA nie zawiera dowodów przeciwko Assange'owi, Montgomery powiedziała, że "wniosek o ekstradycję dotyczy czynu, w związku z którym wpłynęła skarga. Nie ma nic wspólnego z materiałem dowodowym".

Główny obrońca Assange'a Ben Emmerson powiedział we wtorek przed sądem, że szwedzki wniosek o ekstradycję jest wadliwy: zawiera nieprawdziwy opis stanu faktycznego i dotyczy czynów, które nie byłyby ścigane w Anglii.

Emmerson argumentuje, że instrument prawny w postaci ENA jest "niewspółmierny" w stosunku do wagi czynów, których miał się dopuścić Assange i że szwedzka prokuratura ma do dyspozycji inne sposoby przesłuchania go.

Assange twierdzi, że jest ścigany z motywów politycznych i że w razie wydania go do Szwecji zostanie przekazany Amerykanom. Demaskatorski portal WikiLeaks ujawnił tajne materiały amerykańskie odnoszące się do wojny w Iraku i Afganistanie, a także poufne depesze dyplomatyczne USA.