53-letni Jansza, który był premierem Słowenii w latach 2004-2008, uzyskał poparcie 51 z 90 deputowanych. Jansza zapowiada, że doprowadzi do ożywienia gospodarki Słowenii, jedynego w UE kraju byłej Jugosławii, przez obniżki podatków i walkę z biurokracją. Planuje również ograniczenie wydatków i deficytu budżetowego, a także podniesienie wieku emerytalnego i przyspieszenie prywatyzacji. Słoweńska Partia Demokratyczna (SDS) Janszy uzyskała drugi wynik w przedterminowych grudniowych wyborach parlamentarnych. Nieoczekiwanie zwyciężyło centrolewicowe ugrupowanie Pozytywna Słowenia, byłego mera Lublany, milionera Zorana Jankovicia.

Reklama

Kandydatura Jankovicia na premiera, zgłoszona przez prezydenta Danilo Tuerka, została jednak odrzucona przez parlament 11 stycznia. Nowy premier ma 15 dni na zaprezentowanie składu swojego rządu, który także będzie musiał uzyskać aprobatę parlamentu. Janeza Janszę jako kandydata na premiera zgłosili deputowani SDS i czterech mniejszych partii: liberalnej Listy Obywatelskiej Gregora Viranta (ministra w poprzednim rządzie Janszy), centroprawicowej Słoweńskiej Partii Ludowej (SLS), Nowej Słowenii - Chrześcijańskiej Partii Ludowej (NSi) i ugrupowania emerytów DESUS.

Prezydent Tuerk odmówił natomiast zgłoszenia tej kandydatury, przypominając, że przeciwko Janszy oraz czterem innym osobom od września 2011 r. toczy się proces o korupcję. Prokuratura zarzuca Janszy, że w 2006 r., gdy był premierem, przyjął łapówkę podczas podpisywania umowy na zakup broni. Kontrakt, zawarty z fińskim producentem pojazdów opancerzonych Patria, opiewał na 278 mln euro.