Dziennik Gazeta Prawana logo

Hollande może robić, co chce. Ma absolutną większość!

18 czerwca 2012, 08:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radość w głównej kwaterze francuskich socjalistów
Socjaliści zdobyli we francuskim parlamencie absolutną większość/PAP/EPA
Najpierw Francois Hollande wygrał wybory prezydenckie. A teraz jego Partia Socjalistyczna wraz z sojusznikami zdobyła w drugiej turze wyborów parlamentarnych absolutną większość. Wahadło mocno przechyliło się na stronę lewicy.

Socjaliści zdobyli we Francji od 308 do 320 miejsc w parlamencie - poinformowała agencja AFP. Większość absolutna we francuskim Zgromadzeniu Narodowym to 289 miejsc.

Według agencji Reutera, która powołuje się na na podstawie częściowych rezultatów, blok socjalistyczny uzyskał między 296 a 321 miejsc.

Francuska agencja podkreśla, że w takiej sytuacji socjaliści prezydenta Francois Hollande'a nie będą uzależnieni od poparcia Zielonych, którym prognozuje się 20 miejsc, czy radykalnej lewicy, która zdobyła najprawdopodobniej między 9 a 11 miejsc w 577-osobowym Zgromadzeniu Narodowym.

Większość absolutna dla socjalistów zapewnia Hollande'owi komfortowe warunki dla wdrażania programu uzdrawiania gospodarki, promowania wzrostu i umacnia jego pozycję międzynarodową.

Francuskie media zwracają uwagę na porażkę byłej socjalistycznej kandydatki na prezydenta i byłej towarzyszki życia Hollande'a, Segolene Royal, która startowała w La Rochelle na zachodzie Francji.

Unia na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) byłego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego i jej sojusznicy mogą liczyć na wynik między 221 a 231 miejsc.

Niedzielne głosowanie dało dwa mandaty deputowanym skrajnie prawicowego Frontu Narodowego (FN), kierowanego przez Marine Le Pen. FN był nieobecny w parlamencie od 1998 roku. Sama Le Pen, która w pierwszej turze wyborów prezydenckich w kwietniu zdobyła wysoki wynik 17,9 proc., nie weszła do parlamentu i została pokonana przez socjalistę; przywódczyni Frontu zażądała ponownego przeliczenia głosów w okręgu.

Mandat z listy FN uzyskała natomiast 22-letnia Marion Marechal-Le Pen, wnuczka założyciela Frontu Jean-Marie Le Pena i siostrzenica Marine.

O Francuzów z uznaniem wypowiedział się w niedzielę wieczorem francuski premier Jean-Marc Ayrault. Minister finansów Pierre Moscovici oświadczył, że rezultat głosowania oznacza wotum zaufania dla Hollande'a.

Z kolei przewodniczący UMP Jean-Francois Cope uznał zwycięstwo lewicy i zapowiedział, że jego ugrupowanie będzie . Wcześniej Cope wzywał wyborców, by nie oddawali pełni władzy w ręce socjalistów, którzy dysponują już większością w Senacie, a także w większości regionów i miast.

W pierwszej turze wyborów parlamentarnych we Francji, która odbyła się 10 czerwca, udało się wybrać w sumie tylko 36 deputowanych - tych, którzy zdobyli ponad 50 procent głosów. Do drugiej tury przeszli kandydaci z co najmniej 12,5 proc. głosów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj