Dziennik Gazeta Prawana logo

"Spie... sytuację. Umieram". Co działo się na mostku Costa Concordii?

16 października 2012, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Francesco Schettino w sądzie
Co działo się na mostku Costa Concordii?/PAP/EPA
Sąd zarządził wysłuchanie informacji z czarnych skrzynek zatopionego liniowca. Zapis rozmów na mostku ujawnia niezwykły bałagan, który panował w sterówce Costa Concordii. Padały sprzeczne rozkazy, a kapitan nie wiedział co się dzieje.

Pasażerowie i rodziny ofiar Costa Cocordii, zebrani w teatrze w Grosseto mogli wysłuchać zapisu rozmów z czarnych skrzynek Costa Concordii - pisze brytyjski "Daily Mail". Materiał ujawnia totalny chaos panujący na mostku. Jasno też słychać Francesco Schettino, który nakazał podejść do wyspy Giglio, by . Tuż przed uderzeniem kapitan nakazał ostry zwrot na lewą burtę. W tym samym czasie jego zastępca krzyczał do sternika, by wykonać zwrot przez prawą burtę.

Po uderzeniu w skały, kapitan nakazał zamknąć grodzie. - kapitan pytał załogę na mostku. Jeden z oficerów krzyczał w jego stronę: - dodał wściekły. Schettino wydał wtedy rozkaz opuszczenia statku i połączył się z armatorem. - krzyczał do słuchawki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dailymail.co.uk
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj