W odczytanym przez siebie oświadczeniu 76-letni były szef rządu zapewnił, że w jego rezydencji nigdy nie dochodziło do .
- stwierdził Berlusconi, który po raz pierwszy stawił się w sądzie na rozprawie w tak zwanej sprawie Ruby, jak nazywana jest nieletnia uczestniczka rozwiązłych przyjęć w jego posiadłości w Arcore.
Proces ten trwa od kwietnia 2011 roku. Za korzystanie z usług nieletniej prostytutki i nadużycie władzy grozi byłemu premierowi 15 lat więzienia.
Silvio Berlusconi, którego słowa przytoczyły włoskie media, mówił: . Zarzuty nazwał .
Opisując spotkania z udziałem młodych kobiet w swoim domu wyjaśnił: . Opowiadał o neapolitańskich balladach, które śpiewał wraz ze swym muzycznym współpracownikiem. Według relacji b. premiera w dalszej części wieczoru odbywały sięi tańce. - zastrzegł.
"Nigdy nie obawiałem się, że moi goście opowiedzą o niegodnych wydarzeniach w moim domu" - powiedział. Zapewnił, że nie płacił kobietom i wyraził opinię, że uczestniczek tych przyjęć nie można nazywać prostytutkami.
Odnosząc się do zarzutu korzystania z usług nieletniej prostytutki, za jaką prokuratura uznała córkę marokańskich imigrantów Ruby, Berlusconi podkreślił, że nigdy nie łączyły go z nią intymne relacje.
- dodał przed sądem. Ponadto powtórzył to, co mówił od początku skandalu z Ruby, że dzwoniąc na posterunek mediolańskiej policji, gdzie przebywała Ruby podejrzana o kradzież, chciał uniknąć . Były premier twierdzi, że zabiegał o zwolnienie nieletniej wtedy dziewczyny z posterunku, bo był przekonany, iż jest ona krewną ówczesnego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka. - tak wyjaśnił swą interwencję, którą prokuratura uznała za nadużycie władzy.
Składając oświadczenie Silvio Berlusconi oznajmił: . - powiedział.
Były szef rządu kolejny raz zaatakował wymiar sprawiedliwości mówiąc, że prokuratura w Mediolanie stawia mu zarzuty od 20 lat.
Do tej pory Berlusconi nie przychodził na rozprawy w sprawie Ruby, gdyż kwestionował od początku procesu kompetencje mediolańskiego sądu. Odmówił złożenia zeznań, a zamiast nich wolał odczytać swoje oświadczenie.