Dziennik Gazeta Prawana logo

Nauczyciele protestują. Chcą więcej marchewki

22 października 2012, 06:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
marchew marchewka
marchew marchewka/Shutterstock
Około tysiąca włoskich nauczycieli protestowało przed ministerstwem oświaty w Rzymie przeciwko planowanemu zwiększeniu liczby godzin pracy, średnio z 18 tygodniowo do 24 bez dodatkowego wynagrodzenia.

Na happening nauczyciele przynieśli marchewki, gdyż rządowy projekt określają następująco: . Warzywo to stało się w ostatnim czasie we Włoszech symbolem protestów przeciwko rządowej polityce wobec oświaty. Wcześniej z marchewkami w rękach przeciwko niedofinansowaniu szkolnictwa demonstrowali uczniowie i studenci.

Nauczyciele szkół podstawowych i średnich mówili podczas niedzielnego protestu, że godziny lekcji to tylko część ich faktycznej pracy. Zapowiedzieli, że wiece i akcje protestacyjne przeciwko rządowym cięciom w nakładach na oświatę będą kontynuowane.

Przybierają one różne formy. I tak na przykład nauczyciele jednego z liceów w Rzymie ogłosili, że na znak protestu przeciwko polityce gabinetu Mario Montiego od poniedziałku przez cały tydzień nie będą pytać uczniów, robić im klasówek ani prowadzić normalnych zajęć. Zapowiedzieli, że zamiast prowadzić wykłady, będą czytać na lekcjach kolejne rozdziały podręczników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj