Mejza rozważa walkę w klatce
Powiedzieć, że Mejza budzi wielkie kontrowersje to nic nie powiedzieć. Od listopada 2024 do sierpnia 2025 za zarejestrowane przez fotoradary przekraczanie prędkości otrzymał 16 mandatów na łączną kwotę 17 tys. złotych oraz 163 punkty karne.
Teraz o znów się zrobiło o nim głośno. "Rzeczpospolita" poinformowała, że Mejza rozważa udział w gali freak fightów. Jeżeli się pojawi bańka na stole, którą będę mógł przeznaczyć i na schronisko, i na potrzebujące dzieci, to jak najbardziej jestem skłonny taką propozycję rozważyć. Mówię to wprost. Rozważyć. Podkreślam - rozważyć. Żadna decyzja nie została podjęta. I jeszcze do tego daleka droga - podkreślił poseł.
Mejza wezwany na "dywanik"
Pomysł udziału Mejzy w walkach w klatce nie spodobał się politykom Prawa i Sprawiedliwości. Poseł został wezwany na rozmowę, po której zapadłą decyzja, że Mejza nie będzie już członkiem Klubu Parlamentarnego PiS.
Poinformował o tym rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Od dzisiaj, po rozmowie z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego PiS poseł Łukasz Mejza przestaje być członkiem klubu PiS. Jednocześnie informujemy, iż członkiem partii nigdy nie był - napisał w mediach społecznościowych Rafał Bochenek.
Niedługo po wpisie Bochenka również Mejza zamieścił w internecie informację na o swoim odejściu z klubu PiS. W poczuciu odpowiedzialności za Polskę i obóz patriotyczny, po rozmowie z kierownictwem Partii i Klubu, podjąłem decyzję o wystąpieniu z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Podkreślam również, że członkiem partii Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie byłem. Nie pozwolę na to, aby przez moje obecne i przyszłe decyzje polityczne oraz te dotyczące działalności charytatywnej (które mogą być kontrowersyjne, ale służą wyższym celom) Klub był obiektem ataku ze strony prorządowych mediów - napisał Mejza.