Dziennik Gazeta Prawana logo

"Zwykła sprzeczka" Mejzy z partnerką. Oboje zgłosili sprawę na policję

10 marca 2025, 15:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Łukasz Mejza
"Zwykła sprzeczka" Mejzy z partnerką. Oboje zgłosili sprawę na policję/East News
Poseł Łukasz Mejza i jego partnerka zgłosili na policję wzajemne zawiadomienia po kłótni, do której doszło pod koniec lutego. Policja przeprowadziła interwencję, a materiały trafiły do prokuratury, która postanowiła przeprowadzić dalsze czynności sprawdzające.

Według ustaleń portalu tvn24.pl między Łukaszem Mejzą a jego partnerką doszło do ostrej wymiany zdań. Po sprzeczce kobieta miała zostawić posła na stacji benzynowej w województwie lubuskim. Następnie obie strony zgłosiły się na policję.

Doszło do małej różnicy zdań między mną a moją partnerką, ale wszystko w granicach zdrowego ogniska domowego. Zwykła sprzeczka – tłumaczył Mejza w rozmowie z portalem poscigi.pl.

Co ustaliła policja?

Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, potwierdziła, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenia od obu stron konfliktu. Kobieta twierdziła, że w trakcie sprzeczki w samochodzie doszło do naruszenia jej nietykalności. Policja badała także, czy zachowanie Mejzy mogło narazić kobietę i dzieci podróżujące autem na niebezpieczeństwo. Poseł zgłosił, że jego partnerka prowadziła samochód pod wpływem alkoholu. Policja przeprowadziła kontrolę trzeźwości, która wykazała, że kobieta była trzeźwa.

Prokuratura prowadzi dalsze czynności

Początkowo policja zdecydowała o umorzeniu sprawy, nie znajdując podstaw do dalszych działań. Jednak prokuratura w Międzyrzeczu postanowiła ponownie zbadać okoliczności zdarzenia. Materiały zostały przesłane do prokuratury, ale prokurator rejonowy w Międzyrzeczu nie zatwierdził decyzji o umorzeniu i zlecił dalsze czynności sprawdzające – poinformowała Wojciechowska-Grześkowiak. Obecnie prokuratura analizuje zgłoszenia i planuje kolejne przesłuchania.

Mejza: Moja partnerka wykonała telefon na policję

Łukasz Mejza twierdzi, że sytuacja nie wymaga dalszego wyjaśniania. W przypływie niepotrzebnych emocji moja partnerka wykonała telefon na policję, z czego natychmiast chciała się wycofać i mnie za to przeprosiła – mówił poseł, którego cytuje TVN24. Sprawa nie ma dalszego ciągu. Zwykła sprzeczka – dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj