Fundusze UE wkrótce zaczną napływać na Węgry
Von der Leyen po rozmowie z Magyarem była zadowolona. Bardzo dobra wymiana zdań z Peterem Magyarem dzisiaj w Brukseli. Omówiliśmy kroki niezbędne do odblokowania funduszy UE przeznaczonych dla Węgier, które są zamrożone z powodu korupcji i obaw o praworządność - napisała von der Leyen na X.
Również Magyar ocenił spotkanie z von der Leyen jako konstruktywne. Ustaliliśmy, że jako premier Węgier wrócę do Brukseli w tygodniu (rozpoczynającym się) 25 maja, aby sfinalizować niezbędne porozumienie polityczne, dzięki któremu Węgry i Węgrzy będą mogli jak najszybciej otrzymać należne im fundusze UE - na kwotę liczącą kilka bilionów forintów. Chciałbym uspokoić wszystkich: Unia Europejska nie stawia żadnych warunków, które byłyby sprzeczne z narodowymi interesami Węgier - napisał Magyar na X.
Dodał, że fundusze UE wkrótce zaczną napływać na Węgry, co pozwoli uruchomić węgierską gospodarkę i dostarczyć to, co jest potrzebne do funkcjonowania sprawnego kraju.
Komisja Europejska domaga się od Węgrów reform
Węgry pod rządami Orbana utraciły dostęp do około 17 mld euro, co stanowi blisko 10 proc. rocznego PKB tego kraju. 10 mld euro pochodzi z funduszu odbudowy, uruchomionego po pandemii Covid-19; termin wyznaczony na wydanie tych pieniędzy upływa już w sierpniu. Pozostałe 7 mld euro to fundusze z siedmioletniego budżetu UE, przeznaczone na rozwój regionów. Obecna wieloletnia perspektywa finansowa UE kończy się w 2027 r.
Komisja Europejska uzależniła odblokowanie Węgrom dostępu do pieniędzy od przeprowadzenia reform, dotyczących m.in. zagwarantowania niezależności sądownictwa i walki z korupcją.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.