Dziennik Gazeta Prawana logo

Cameron straszy Merkel, a Merkel Camerona. Co z budżetem Unii?

22 października 2012, 12:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
David Cameron
Cameron straszy Merkel, a Merkel Camerona /PAP/EPA
Brytyjski premier grozi zawetowaniem unijnego szczytu, jeśli nowy budżet oznaczać będzie wzrost wydatków. Tymczasem kanclerz Niemiec straszy Londyn, że nie da Cameronowi zgłosić weta i odwoła szczyt.

Merkel nie widzi sensu w przeprowadzaniu spotkania na szczycie 22-23 listopada, jeżeli Wielka Brytania zamierza zawetować każdy kompromis w sprawie wieloletniego budżetu - czytamy w materiale opublikowanym w poniedziałkowym wydaniu "FT" oraz wychodzącym w Niemczech "Financial Times Deutschland" (FTD). Obie gazety powołują się na źródła .

Według "FTD" Merkel zamierza spotkać się z Cameronem na początku listopada w Londynie. Przy tej okazji chce go poinformować, że w przypadku podtrzymania decyzji o wecie szczyt .

Jak twierdzi dziennik, Merkel zależy na osiągnięciu na listopadowym szczycie w Brukseli porozumienia w sprawie ram finansowych, by oczyścić przedpole przed zaplanowaną na grudzień kolejną turą negocjacji dotyczących rozwiązania kryzysu w strefie euro. Trwający spór o budżet jest z punktu widzenia szefowej niemieckiego rządu " - ocenia "FTD".

Merkel zabiega o poparcie Londynu dla niemieckiej propozycji w sprawie unijnego budżetu, którą "FTD" nazywa kompromisową. Berlin chce ograniczyć wydatki do jednego procenta unijnego produktu krajowego brutto, natomiast Komisja Europejska zaproponowała wydatki w wysokości niemal 1,1 proc. PKB - czytamy w "FTD". Gazeta podkreśla, że Cameron zasygnalizował po ubiegłotygodniowym szczycie UE, iż zablokuje każdą propozycję, która zmierza do wzrostu wydatków.

Według "FTD" Merkel rozmawiała telefonicznie z Cameronem 15 października. Ministrowie do spraw europejskich obu krajów, David Lidington i Michael Link omawiali sprawę budżetu podczas spotkania w Berlinie. Jak twierdzi źródło, Merkel ocenia niezbyt optymistycznie szanse porozumienia. Jej zdaniem Cameron uważa weto za popularny gest zarówno w brytyjskim społeczeństwie jak również we własnej partii.

Niemiecka propozycja popierana jest przez co najmniej sześć innych krajów UE: Holandię, Szwecję, Danię, Austrię, Finlandię i Czechy. Także Francja i Włochy uważane są za zwolenników tej koncepcji, choć ich poparcie jest mniej pewne - pisze "FTD".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj