Dziennik Gazeta Prawana logo

Agenci CIA wejdą do Syrii? USA chcą obalić Asada

29 listopada 2012, 20:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wybuch samochodu-pułapki w Damaszku
Obama chce obalić rząd Asada/PAP/EPA
Obama wygrał wybory, więc teraz chce zająć się sytuacją w Syrii. Powstańcy dostaną ciężką broń, która zrównoważy technologiczną przewagę wojsk rządowych. Biały Dom rozważa też wysłanie do kraju agentów CIA, którzy pomogą opozycji rozprawić się z Asadem.

tańców - podał w czwartek "New York Times". Rebelianci syryjscy są coraz lepiej uzbrojeni, w tym w rakiety przeciwlotnicze. Jak pisze "NYT", administracja prezydenta Baracka Obamy bierze pod uwagę kilka wariantów pomocy dla powstańców walczących z reżimem prezydenta Baszara el-Asada. W pierwszej kolejności rozważa rozmieszczenie NATO-wskich rakiet ziemia-powietrze w Turcji przy granicy z Syrią.

Według oficjalnych informacji miałyby one bronić Turcji przed syryjskimi rakietami wyposażonymi w głowice z bronią chemiczną. W opinii przedstawicieli administracji Obamy rakiety te mogą odstraszać pilotów syryjskich sił powietrznych i zniechęcić ich do bombardowania miast na północy Syrii opanowanych przez powstańców.

W drugiej kolejności planuje się ewentualne dostarczanie przez USA broni powstańcom. Dotychczas polegają oni na dostawach z krajów arabskich, głównie z Kataru. Administracja Obamy była przeciwna bezpośrednim dostawom, zwłaszcza cięższej broni, obawiając się, że wpadnie ona w ręce islamskich ekstremistów.

Za najbardziej ryzykowny, ale również rozważany wariant pomocy uchodzi ulokowanie agentów CIA i wywiadów państw sojuszniczych w Syrii, gdzie ściślej niż dotąd współpracowaliby oni z opozycją.

Ewentualna zmiana polityki wobec powstańców w Syrii możliwa jest ze względu na sytuację polityczną w USA po wyborach. Prezydent Obama, jak się uważa, może sobie teraz pozwolić na większe ryzyko. Pewną rolę odgrywają też sukcesy militarne powstańców - zdaniem wielu obserwatorów szala walk przechyla się na ich korzyść.

Administracja Obamy, która zdecydowała się na interwencje zbrojną w Libii, co ułatwiło obalenie tamtejszego dyktatora Muammara Kadafiego, uważa ingerencję w konflikt syryjski za dużo bardziej ryzykowną. Zdaniem niektórych ekspertów operacja taka może być bardziej kosztowna dla USA militarnie i politycznie, a ponadto grozi eskalacją konfliktu poza granice Syrii.

Tymczasem "Washington Post" podał, że powstańcy syryjscy dostali ostatnio z zagranicy 40 odpalanych z ramienia rakiet przeciwlotniczych, którymi mogą zestrzeliwać reżimowe samoloty. Powołując się na źródła wywiadowcze w państwach zachodnich i na Bliskim Wschodzie, dziennik pisze, że jedna z tych rakiet zestrzeliła we wtorek helikopter sił rządowych w pobliżu Aleppo. Rakiety - zdaniem komentatorów - mogą się okazać bronią decydującą o wyniku konfliktu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: CIAUSASyria
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj