Dziennik Gazeta Prawana logo

Merkel poznała rywala. To były minister finansów

9 grudnia 2012, 16:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Peer Steinbrueck
Oto przeciwnik Angeli Merkel w nadchodzących wyborach/PAP/EPA
Niemieccy socjaldemokraci z SPD wybrali swego kandydata na kanclerza. To były minister finansów, Peer Steinbrueck. Polityk zapowiada, że zrobi wszystko, by odsunąć Angelę Merkel i jej partię od władzy. Będzie miał jednak ciężkie zadanie, bo nie dorównuje popularnością obecnej kanclerz. 

Steinbrueck otrzymał 93,45 proc. głosów. W zjeździe uczestniczyło blisko 600 delegatów. Przed głosowaniem kandydat wygłosił blisko dwugodzinne przemówienie programowe, w którym zapowiedział, że będzie dążyć do przywrócenia w Niemczech "socjalnej równowagi", zaburzonej przez politykę chadecko-liberalnego rządu Angeli Merkel.

Celem Steinbruecka jest całkowite odsunięcie od władzy chadeków i liberałów oraz utworzenie koalicji rządzącej z Zielonymi. - oświadczył polityk. Zastrzegł, że jeśli po wyborach w 2013 roku musiałoby dojść do utworzenia wielkiej koalicji CDU/CSU i SPD, to on . Zapowiedział, że jeżeli stanie na czele niemieckiego rządu, to podniesie podatki dla osób o najwyższych dochodach, przedstawi , zreformuje przepisy podatkowe dla małżeństw i osobiście zajmie się nadzorem nad wdrażaniem reformy energetycznej, zakładającej odejście od atomu i przejście na energię opartą na źródłach odnawialnych.

W programie wyborczym SPD i Steinbruecka jest też m.in. wprowadzenie jednolitej płacy minimalnej na poziomie 8,5 euro za godzinę, opodatkowanie rynków finansowych i wprowadzenie kwoty dla kobiet na kierowniczych stanowiskach w firmach. Steinbrueck ostro skrytykował rząd Merkel i jej partię CDU. Jego zdaniem polityka partii chadeckiej jest pozbawiona orientacji, zacofana i pogłębia społeczną niesprawiedliwość w Niemczech. - powiedział. Zarzucił też Merkel, że izoluje Niemcy w Europie, próbując pouczać inne kraje.

- powiedział socjaldemokratyczny polityk. Według opublikowanego w niedzielę sondażu ośrodka Emnid 41 proc. Niemców uważa, że Peer Steinbrueck nadaje się na kanclerza; przeciwnego zdania jest 52 proc. Kandydat SPD nie dorównuje popularnością chadeckiej kanclerz Angeli Merkel. Jest często krytykowany za aroganckie wypowiedzi, a jego notowania poważnie osłabiła jeszcze niedawna dyskusja o dodatkowych dochodach polityka, który w ciągu minionych trzech lat zarobił 1,25 mln euro, wygłaszając odczyty na zaproszenia koncernów i banków.

Steinbrueck przyznał, że afera wokół jego dodatkowych zarobków była pierwszą poważną trudnością w kampanii wyborczej SPD i podziękował socjaldemokratom za okazaną mu solidarność. Pochodzący z Hamburga 65-letni Steinbrueck był w latach 2002-2005 premierem niemieckiego kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia. W 2005 roku przegrał wybory regionalne z chadecją, a klęska w ważnym landzie skłoniła ówczesnego socjaldemokratycznego kanclerza Gerharda Schroedera do skrócenia kadencji Bundestagu.

Po przyspieszonych wyborach Steinbrueck został ministrem finansów w rządzie wielkiej koalicji chadeckiego bloku CDU/CSU i SPD, na którego czele stała Merkel. Pełnił tę funkcję w czasie kryzysu finansowego i najgłębszej w historii Niemiec recesji gospodarczej w 2009 roku, zdobywając sporą popularność wśród opinii publicznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj