Kolejną odsłoną wojny o portfel czeskiego klienta mają być nowe informacje dotyczące nieprawidłowości w polskich zakładach mięsnych, jak przekonuje prezes związku Polskie Mięso. Czeskie służby poinformowały, że w jednej z partii końskiego mięsa mającej pochodzić z Polski znaleziono śladowe ilości leku o nazwie fenylbutazon.
Prezes Witold Choiński zwraca uwagę, że po raz kolejny przedstawia się taką informację, ale nie popiera się jej żadnymi dowodami. - mówi.
Szef zrzeszenia firm z branży mięsnej dodaje, że takie informacje uderzają bardzo mocno we wszystkich polskich producentów. - mówi.
Zdaniem prezesa Polskiego Mięsa, stosowanie tak zwanego czarnego PR-u przez czeskich partnerów wobec polskich firm nie skończy się niczym dobrym. - przestrzega. Podkreśla przy tym, że działania czeskich partnerów godzą w ideę wspólnotowego rynku.
W związku z niedawnymi doniesieniami o nieprawidłowościach przy produkcji polskiej żywności, w naszym kraju trwa kontrola zakładów przetwórstwa mięsnego na ogromną skalę. Główny Lekarz Weterynarii zarządził krzyżowe kontrole w całej Polsce. Weterynarze sprawdzają cały łańcuch produkcji - od rolnika po zakłady mięsne. Skontrolowanych zostanie kilka tysięcy firm.