Dziennik Gazeta Prawana logo

Świąteczny atak piranii. Siedmiolatka straciła fragment palca

27 grudnia 2013, 07:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ryby palometas, krewni piranii
Ryby palometas, krewni piranii/Shutterstock
Do wody weszli, by ochłodzić się - temperatura na plaży w Rosario w Argentynie sięgała 40 stopni Celsjusza. Nagle tłum kąpiących wybiegł z rzeki z krzykiem. Wielu skarżyło się na ugryzienia. Okazało się, że w odmętach fal zaczaiły się piranie.

Poszkodowanych jest w sumie 60 osób, w tym 20 dzieci - podaje "The Independent". Jest wśród nich siedmioletnia dziewczynka, której mięsożerna ryba odgryzła kawałek palca u ręki. Inny chłopiec z kolei ma otwarte złamanie ręki. Pozostali skarżyli się na ugryzienia na rękach i nogach.

Za atak odpowiedzialne są ryby palometas, czyli kuzyni piranii. Lekarze, którzy opatrywali rannych, przyznali, że atak był wyjątkowo agresywny. Przypuszcza się, że powodem był upał.

- - powiedział w telewizji Federico Cornier, szef służb ratunkowych w mieście Rosario. 

Przypuszcza się, że ryby zwabić mogła na plażę przynęta zostawiona w rzece przez wędkarza. Mimo decyzji o zamknięciu plaży już kilka godzin później w wodzie znów kąpali się spragnieni ochłody ludzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj