Dziennik Gazeta Prawana logo

Najwięcej kłamał prezydent

31 grudnia 2013, 09:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
polityk konferencja prasowa
polityk konferencja prasowa/Shutterstock
Kłamstwo, w każdym razie takie niewinne, w polityce może się opłacać - tak by wynikało z analiz w ramach czeskiego projektu Demagog.cz. Zatrudnieni tam eksperci sprawdzają po publicznych wystąpieniach - w parlamencie, telewizji itp. - ile wypowiedzi występujących tam polityków było prawdziwych, a ile rozmijało się z rzeczywistością.

W mijającym roku najwięcej kłamał prezydent. Miał 107 prawdziwych wypowiedzi, a w 21 mijał się z faktami. Najwięcej okazji ku temu miał podczas kampanii wyborczej. Owszem, wtedy też był najbardziej aktywny, więc i ryzyko popełnienia błędu było największe, ale i tak wypadł gorzej od innych. To jednak Milošowi Zemanowi nie zaszkodziło, wręcz przeciwnie - choć jego konkurent książę Karel Schwarzenberg mówił przede wszystkim prawdę, to w fotelu prezydenta zasiadł właśnie Zeman.

Choć analitycy podkreślają, że czasem chodzi o pomyłki czy zwykłą niewiedzę, to przyglądając się bliżej niektórym wypowiedziom, widać, że były one celowe. I tak na przykład Zeman chwaląc się swoimi osiągnięciami, przypominał czasy, kiedy był premierem - wtedy wzrost gospodarczy jego zdaniem wynosił 2,8 proc. Tymczasem jak sprawdził Demagog.cz, chodziło o 2,1 proc. Tak samo Zeman „mylił się”, mówiąc, że był na listach służb bezpieczeństwa określany jako nieprzyjaciel - po sprawdzeniu okazało się, że występuje na nich jako osoba "sprawdzana".

Wśród partii, które najwięcej kłamią, znalazły się oczywiście rządząca i największa opozycyjna - bo to ich politycy najczęściej się wypowiadają publicznie. Ale wysoko są także i maleńkie organizacje - które wystartowały tuż przed wyborami parlamentarnymi, jak dziwny populistyczny twór Usvit, założony przez Japończyka Okamurę: na 15 prawdziwych wypowiedzi mijał się z prawdą aż cztery razy. Rządząca w ostatnich latach ODS (Obywatelska Partia Demokratyczna) na 518 analizowanych wypowiedzi nieprawdziwych miała 80.

Reakcje na publiczne analizy prawda/fałsz są zróżnicowane, choć wielu polityków podchodzi do tego z dystansem. Są jednak i tacy, którzy sami proszą o analizy swoich wypowiedzi, by potem się poprawić. To jednak wyjątki. Jeden z czeskich kandydatów w wyborach prezydenckich nawet posługiwał się wynikami analiz Demagog.cz, by wskazać swoją rzetelność, ale i tak odpadł przed drugą turą.

Rozliczanie polityków - nie tylko ich prawdomówności, ale przede wszystkim dotrzymywania słowa - to coraz bardziej popularna metoda monitorowania działań politycznych. Nikt jeszcze nie zbadał, na ile skutecznie tego typu inicjatywy wpływają na ich działanie. Jest jednak bezsporny plus: politycy wiedzą przynajmniej, że ktoś im patrzy na ręce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj