Dziennik Gazeta Prawana logo

Eskalują przemoc, dostaną sankcje

21 stycznia 2014, 09:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kijów Ukraina zamieszki
Kijów Ukraina zamieszki/AP
Państwa Zachodu przygotowały już czarną listę ukraińskich prominentów, którzy nie będą mieli wstępu do żadnego cywilizowanego kraju. Problem w tym, że na kijowskiej awanturze korzysta Moskwa. Z każdej strony.

Amerykanie przygotowują sankcje przeciwko ukraińskim politykom, Unia Europejska takiego kroku nie wyklucza. Eskalując przemoc nad Dnieprem, prezydent Wiktor Janukowycz ryzykuje izolację. A to byłoby złą wiadomością także dla Polski. Na razie UE wezwała ukraińskiego przywódcę do dialogu z opozycją i skasowania przyjętych w ostatni czwartek przepisów ograniczających prawa obywatelskie.

Właśnie przyjęte w ekspresowym tempie i z naruszeniem wszystkich możliwych procedur przepisy nadały nową dynamikę ukraińskim protestom. Po gwałtownych starciach coraz bardziej radykalizujących się manifestantów z Berkutem (specjalne oddziały milicji) nie trzeba było długo czekać na reakcję Zachodu. Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA Caitlin Hayden zażądała m.in. wycofania specoddziałów z Kijowa. – – oświadczyła.

Nie wierzą w rozmowy

Źródła dyplomatyczne utrzymują, że czarna lista, która zepchnęłaby ukraińsko-zachodnie relacje polityczne do poziomu Białorusi, jest już gotowa. Sankcje miałyby objąć 10–20 osób, m.in. odpowiedzialnego za działania milicji szefa MSW Witalija Zacharczenkę, a także Andrija Klujewa, który jako sekretarz prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony miał wczoraj rozpocząć rozmowy z opozycją. – – mówił wczoraj Andrij Pawłowski z partii Batkiwszczyna. Do chwili zamknięcia tego wydania DGP negocjacje się jednak nie rozpoczęły, nie było też wiadomo, kto konkretnie będzie je prowadził.

Sytuacji na Ukrainie uważnie przyglądają się także unijni dyplomaci. O możliwości wprowadzenia sankcji na tamtejszych urzędników, które polegałyby na zakazie wjazdu na teren UE oraz zamrożeniu majątku, wspominali m.in. szefowie MSZ Litwy i Szwecji. – – oświadczył wczoraj litewski minister Linas Linkevičius. – – przekonuje DGP politolog Wołodymyr Fesenko.

Chaosem w Polskę

Ukraina już zapłaciła cenę za nieustępliwość władz w Kijowie. Jak podał rosyjski dziennik „Wiedomosti”, powołując się na wiceministra energetyki Rosji Anatolija Janowskiego, Komisja Europejska de facto zapaliła zielone światło dla gazpromowskiego South Streamu, gazociągu omijającego Ukrainę od południa. W piątek minister energetyki Aleksandr Nowak miał porozumieć się z KE co do powołania grupy roboczej, która ma rozwiązać konflikty stojące na drodze budowy. Ponadto KE miała odstąpić od żądania renegocjacji umów zawartych przez Rosję z krajami tranzytowymi: Bułgarią, Chorwacją, Serbią, Słowenią i Węgrami.

Europoseł PO Paweł Zalewski powiedział w rozmowie z nami, że radykalizacja na Ukrainie byłaby bardzo złą wiadomością także dla Polaków. Jego zdaniem brak stabilizacji na granicach państwa jest bezpośrednim zagrożeniem dla polskich interesów. – – wskazuje z kolei Wołodymyr Fesenko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj