Dziennik Gazeta Prawana logo

W Doniecku trwają walki. Zginęły 4 osoby w okolicach dworca kolejowego

21 lipca 2014, 12:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Zielone ludziki" podczas operacji na Krymie
"Zielone ludziki" podczas operacji na Krymie/AP
Co najmniej 4 osoby zginęły w wyniku ostrzału artyleryjskiego okolic donieckiego dworca kolejowego. Ofiary to cywile.

Według świadków ataku, zabitych jest więcej. Są też ranni. Jeden z pocisków wybuchł na położonym w pobliżu dworca rynku. Ze względu na prowadzony ostrzał karetki nie mogą dojechać na miejsce. W mieście wybuchło kilka pożarów spowodowanych ostrzałem artyleryjskim. W okolicy ograniczono ruch transportu publicznego. W centrum miasta mieszkańcy widzieli czołgi należące do separatystów jadące w kierunku dworca.

Z dworca i na dworzec nadal odjeżdżają i przyjeżdżają pociągi. Sam budynek jest jednak zamknięty. Koleje informują, że chętni mogą kupić bilety w wagonach. Pracownicy schowali się w piwnicy, a zwykli ludzie w przejściu podziemnym.

Strzały i wybuchy słychać także na przeciwległym końcu miasta, koło lotniska.

Ukraińskie władze zapewniają, że nie ostrzeliwują miast, w tym Doniecka. Ostrzał jest prowadzony przez separatystów, którzy później winą za to obarczają armię.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj