Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec dramatu zakładników w sklepie jubilerskim w Montpellier

10 stycznia 2015, 08:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Służby specjalne przed sklepem jubilerskim
Służby specjalne przed sklepem jubilerskim/PAP/EPA
Nad ranem poddał się mężczyzna, który od wczoraj przetrzymywał zakładników w sklepie w Montpellier na południu Francji. Wtargnął tam zaraz po zakończeniu przez francuskie siły specjalne operacji uwalniania zakładników w sklepie z koszerną żywnością w Paryżu oraz zabiciu dwóch sprawców środowej masakry w paryskiej redakcji "Charlie Hebdo".

Prokurator z Montpellier Christophe Barret potwierdził, że uzbrojony mężczyzna został aresztowany, a dwójka zakładników - uwolniona. Są - jak poinformował - w dobrej kondycji. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Wspólniczka zamachowców uciekła udając zakładniczkę! RELACJA>>>

Powiedział także, że nie była to próba rabunku i podkreślił, że incydent nie miał związku z wydarzeniami w Paryżu w północnej Francji. Nie ujawniono motywów działania sprawcy. Negocjacje między nim i policją trwały ponad osiem godzin. Zakładniczkami były dwie pracownice sklepu w wieku 30 i 40 lat.

Podczas negocjacji ewakuowano okoliczne sklepy, wyłączono też prąd w ramach przygotowań do ewentualnej akcji policyjnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj