Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski MSZ wezwał ambasadora Belgii. "Akt otwarcie nieprzyjacielski"

18 czerwca 2015, 20:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosja
Rosja/Shutterstock
Ambasador Belgii w Moskwie Alex Van Meeuwen został wezwany "na dywanik" do rosyjskiego MSZ. To efekt nałożenia aresztu na rosyjskie mienie w Belgii w związku ze sprawą Jukosu. 

Resort spraw zagranicznych Rosji przekazał ambasadorowi Belgii zdecydowany protest i zakomunikował, że Moskwa uważa takie działania za "akt otwarcie nieprzyjacielski". Rosyjski MSZ zagroził podjęciem adekwatnych działań wobec belgijskiego mienia znajdującego się w Rosji.
Moskiewskie media poinformowały, że władze Belgii nałożyły areszt na mienie państwowe Rosji na podstawie ubiegłorocznych decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Trybunału Arbitrażowego w Hadze. Chodzi o decyzje wypłacenia przez Rosję wielomiliardowych odszkodowań byłym akcjonariuszom koncernu Jukos za bezprawne pozbawienie ich majątku. Rosja dotychczas odszkodowań nie wypłaciła.

Wkrótce po wiadomości z Belgii pojawiły się informacje o aresztowaniu mienia państwowego Rosji również we Francji.

Doradca prezydenta Władimira Putina Andriej Biełousow oświadczył, że Moskwa uważa zajęcie aktywów za bezprawne i zamierza podjąć w tej sprawie batalię prawną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj