Marcy Borders w momencie zamachu miała 28 lat, od niespełna miesiąca pracowała w Bank of America w jednej z bliźniaczych wież Światowego Centrum Handlu.

Gdy jedna z nich runęła, kobiecie udało się uciec i schronić w pobliskim budynku biurowym. Wówczas fotograf agencji AFP Stan Honda zrobił jej zdjęcie, które obiegło cały świat. Marcy jest cała pokryta warstwą gęstego popiołu po pożarze wież, dlatego też otrzymała przydomek "The Dust Lady." (Kobieta w pyle).

Reklama

Na fotografii powietrze wydaje się ciężkie i zrozpaczona kobieta głośno krzyczy, otoczona chmurą pyłu. Klimat zdjęcia potęguje niesamowite żołte wybarwienie.

Po zamachu Marcy Borders długo zmagała się z depresją, uzależniła się od alkoholu i narkotyków. Straciła pracę w Bank of America, bo nie przychodziła do pracy.

Większość czasu spędzała w swoich dwupokojowym mieszkaniu, w jednej z biednych dzielnic New Jersey- Bayonne, którą dzieli od Manhattanu jedynie most.