Dziennik Gazeta Prawana logo

Ciała ciągnięte po ziemi, ludzie uciekający na oślep. WSTRZĄSAJĄCE WIDEO Z PARYŻA

14 listopada 2015, 12:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fragment nagrania opublikowanego przez "Le Monde"
Fragment nagrania opublikowanego przez "Le Monde"/Media
Dziennik "Le Monde" publikuje nagranie pokazujące, co działo się na tyłach klubu Bataclan w Paryżu w momencie ataku terrorystów. Na amatorskim wideo widać tłum uciekających ludzi, ciała postrzelonych ciągnięte po ziemi, rannych ludzi. UWAGA! WIDEO JEST DRASTYCZNE!

Na wideo widać monet ucieczki grupy osób, które w chwili ataku znajdowały się w klubie Bataclan. Ludzie wybiegają na ulicę przez tylne wyjście. Widać ciała postrzelonych leżące na ulicy, widać również osoby ciągnące po ulicy bezwładnych ludzi. Jeden z mężczyzn ucieka, utykając. Na jego ciele widać ślad po kuli.

Wideo nagrał dziennikarz Le Monde" Daniel Psenny, który mieszka na tyłach klubu Bataclan. W czasie wczorajszych zamachów został ranny w ramię. Jak relacjonuje, w piątkowy wieczór pracował w domu. - - napisał w relacji Psenny. Jak wyjaśniał, mieszka na drugim piętrze, a okna jego mieszkania wychodzą na tylne wyjście z klubu. Choć zdawał sobie sprawę, że różne awaryjne sytuacje się zdarzają, tym razem było inaczej. - Widziałem ludzi biegnących we wszystkich kierunkach, ludzi leżących na ziemi, krew... Zrozumiałem, że stało się coś poważnego - opisywał w "Le Monde".

- Jedna z kobiet zwisała z okna na drugim piętrze Bataclan. Przypomniały mi się obrazy z 11 września - pisał.

Zbiegł na parter, by otworzyć drzwi uciekinierom. Wtedy zobaczył człowieka leżącego na chodniku. Ktoś pomógł mu wciągnąć go do środka. Wtedy właśnie został postrzelony. - - opisywał. Mężczyzna, którego wciągnął do budynku, okazał się Amerykaninem. Miał ranę postrzałową nogi. - - relacjonował Psenny. Okazało się, że wtedy nikt nie może ich ewakuować. Zadzwonił więc do koleżanki lekarki, która powiedziała mu, jak zrobić opaskę uciskową z koszuli, by zatrzymać upływ krwi.


Images de la fusillade au Bataclan przez lemondefr

W serii zamachów w Paryżu zginęło co najmniej 127 osób. Ponad 200 jest rannych. Paryskie szpitale są przepełnione. Lekarze, którzy mają wolne dni, natychmiast stawili się w swoich miejscach pracy, by udzielić pomocy rannym - 80 osób znajduje się stanie bardzo ciężkim.

Tymczasem policja, według nieoficjalnych informacji, szuka ewentualnych wspólników 8 zabójców. Ich mobilność i znakomita organizacja umożliwiła im błyskawiczne przemieszczanie się z miejsca jednej zbrodni na drugie. Prowadzącym dochodzenie chodzi także o znalezienie tych, którzy pomagali mordercom.

Jak na razie paryżanie przestrzegają zaleceń władz, by bez potrzeby nie opuszczać domów. Na ulicach ruch jest niewielki. Teraz przychodzi druga fala wstrząsu - zeznania osób, które przeżyły. Opowiadają, że w sali koncertowej Bataclan działy się dantejskie sceny - terroryści nie mieli zamiaru nikogo brać za zakładnika - oni chcieli zabić jak najwięcej ludzi.

ATAK NA PARYŻ. CO WIADOMO NA TERAZ? RELACJA NA ŻYWO >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR/media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj