Dziennik Gazeta Prawana logo

Orban o przyczynach kryzysu UE: Lekceważono zasady przy milczącej aprobacie strażnika traktatów

11 lipca 2016, 12:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jens Stoltenberg, Viktor Orban i Andrzej Duda
Jens Stoltenberg, Viktor Orban i Andrzej Duda/PAP
Premier Węgier Viktor Orban uznał za główną przyczynę kryzysu Unii Europejskiej tolerowane przez Komisję Europejską "systematyczne naruszanie" Paktu Stabilności i Wzrostu oraz umów z Schengen i Dublina. Ostrzegł przed idealizowaniem integracji europejskiej.

"Głównym powodem kryzysu i dezorientacji (w UE) jest to, że lekceważenie zasad naraziło na szwank dwie największe europejskie zdobycze - wspólną walutę i chroniony przez Schengen rynek wewnętrzny, czyli nasz styl życia i nasz model gospodarczy" - napisał Viktor Orban w artykule opublikowanym w poniedziałek w dzienniku "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Premier Węgier zaznaczył, że "systematyczne naruszanie" Paktu Stabilności i Wzrostu oraz zasad umów z Schengen i Dublina "stało się praktyką", w dodatku przy "milczącej aprobacie" strażnika traktatów.

Orban podkreślił, że Unia jest "wspólnotą wartości i odpowiedzialności", a zasady dyscypliny budżetowej i ochrona granic zewnętrznych są "dobrym przykładem". Odpowiedzialność za ich przestrzeganie ma swoje źródło nie w Brukseli, lecz w każdym z krajów członkowskich.

Orban przyznał, że Europa "wiele zawdzięcza UE". Powoływanie się na historyczną prawdę nie wystarczy jednak, aby zagwarantować jej dalszą egzystencję. "(UE) może znów zacząć odnosić sukcesy tylko wtedy, gdy przywróci obywatelom poczucie bezpieczeństwa" - zastrzegł Orban.

Jego zdaniem instytucje europejskie powinny "pomagać i koordynować", lecz nie powinny "spychać krajów członkowskich na margines". "Instytucje są dla krajów członkowskich, a nie odwrotnie" - podkreślił. Opowiedział się za odejściem od "denacjonalizacji i idealizacji" projektu europejskiego.

"Podstawowa węgierska myśl i strategia jest prosta: UE jest bogata, ale słaba, co jest najgorszą z możliwych kombinacji" - ocenił Orban.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj