Turecki minister sprawiedliwości Bekir Bozdag przekazał pismo władzom Stanów Zjednoczonych. W liście Gulena nazwano mózgiem próby zamachu stanu i wymieniono 10 stawianych mu zarzutów, w tym próbę obalenia rządu. Gulen odrzuca te oskarżenia.
Według premiera Turcji Binalego Yildirima podejście Waszyngtonu do wniosku o ekstradycję Gulena polepszyło się. Premier oświadczył, że 24 sierpnia Turcję odwiedzi wiceprezydent USA Joe Biden. powiedział Yildirim.
Według niego do Turcji przyleci również sekretarz stanu USA John Kerry.
Yildirim zaznaczył, że w kwestii ekstradycji Gulena "nie ma miejsca na negocjacje". "Od tego zależy również to, czy w Turcji będzie wciąż panował antyamerykanizm czy też nie" - dodał.
Premier oznajmił, że po próbie zamachu stanu 81 494 osoby zostały zawieszone w obowiązkach bądź straciły pracę. Chodzi głównie o sędziów, żołnierzy i urzędników.
Władze w Ankarze twierdzą, że Gulen zorganizował przewrót za pomocą tzw. struktur równoległych. Mają to być zakonspirowane w różnych instytucjach siatki gulenistów, określane teraz jako Organizacja Terrorystyczna Fethullaha (FETO).
Gulen od 1999 roku przebywa na dobrowolnym wygnaniu w USA, prowadząc sieć szkół, firm i organizacji charytatywnych na całym świecie. Gulen to dawny sojusznik, a dziś wróg prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. W ubiegłym tygodniu sąd w Stambule wydał nakaz aresztowania Gulena, a władze w Ankarze domagają się jego ekstradycji z USA.